Nagły Atak Spawacza

Królowe chodnika



[Kamień]
Każda przecież marzy o samochodzie
Za******m krasnalami w przyciętym ogrodzie
Ten z (?) w totalnej ciszy i spokoju
Letnie popołudnia w kąpielowym stroju
Basen, słońce, kolorowe drinki
Spełnienie marzeń małej dziewczynki
To świat stworzony specjalnie dla ciebie
Wszystko byś poczuła się jak w niebie
Pamiętaj, że nikt nie potrzebuje litości
Wystarczy, gdy każdy z pierdolonych gości
Otworzy portfel, a szelest banknotów
Wiesz dobrze, jakich dodaje obrotów
Na każde spojrzenie wyzywająco ponętna
O każdej porze dnia zabójczo piękna
Szkoda tylko, że trzeba szmacie płacić
Lepiej w tej grze głowy nie stracić

Stałaś się, dziewczyno, królową chodnika
O twój krawężnik się wielu potyka
W twoich objęciach wielu zapomina
Gdy owijasz się wokół jak droga roślina

[Fazi]
Czas leczy rany lecz twojej nie uleczy
Nawet GKS nie kupił tylu meczy,
Co ty. To pachnące rajem ciało
Nie jedno szare życie zapominało
Rzeczywistości całując twoje usta
W dużym mieście po drugiej stronie lustra
Słodka Alicja z krainy czarów
Otoczona wianuszkiem złotych zegarów
Do wzięcia czekająca na księcia z bajki
(?)
Gdy kułem kamienie w bałkańskim upale
Ty kurwo chodziłaś na okoliczne bale
Na których płacili grube pieniądze
Żebyś okiełznała budzące się w nich żądze
Nie sądzę, by to było częścią twoich marzeń
Szukając wszędzie kurewskich wrażeń

Stałaś się, dziewczyno, królową chodnika
O twój krawężnik się wielu potyka
W twoich objęciach wielu zapomina
Gdy owijasz się wokół jak droga roślina

[Kaczmi]
Być królową - tak to brzmi dumnie...
Położysz się kiedyś sama w trumnie
Bez króla, z pechowym życiorysem
Krótkim, ale wymownym napisem:
Nie żona, nie matka, to może przyjaciółka? -
To pytanie. Czy odpowiesz na nie?
Kochanie, ulica to nie miejsce dla kwiatów
Posłuchaj sobie starych rapowych klimatów
Jak orzeł mam ostre szpony
Więc zatrudnij sobie więcej osób do obrony
Bo przyjdę, wyjdę z telewizora
Jak w "Kręgu" opęta cię zmora
Serce skona a umysł oszaleje
Znowu ten kraj dźwiękami zaleję
Spawacz zabiera cię na wycieczkę
Więc weź ze sobą pełną apteczkę!

Stałaś się, dziewczyno, królową chodnika
O twój krawężnik się wielu potyka
W twoich objęciach wielu zapomina
Gdy owijasz się wokół jak droga roślina