Nie pisz na gg, napisz tutaj, niech każdy widzi
Strasznie słabo wkomponowany ten wycinek rockowy w kawałek, za mocny sidechain pod nim i momentami nie wydala, ustaw tak by poziom nie dochodził do zera i szybszy powrót.
Pojedynczy kick w 2
:05 powinieneś wyfiltrować w dół, albo przynajmniej obciąć wysokie tony, ew. z crashem, bo tak cienko to samo wyszło. Synthy z 3xosca sprawiają wrażenie jakby 1 takt szedł przez pół kawałka, rozbuduj je, szukaj tonów, które siadną pod wokal. Te staby w "tle" przesuń do TŁA, tzn mają nie iść tylko ciszej, trza jeszcze nadać im dość długiego, wysokiego reeverba i rozbudować je, trzy akordy w dwóch taktach i tak przez cały wałek to za mało. Ogólnie mam wrażenie, że przedobrzyłeś z kompresją, gdy brakuje jakiegoś elementu perkusji tło brutalnie wychodzi na wierzch z namłóconymi pogłosami i przesterami.
Więcej operuj dynamiką, jakiś breakdown jeden a konkretny, a nie młocka, przejście, młocka, przejście, młocka, przejście. Breakdown złożony w całości z obcego kawałka, wchodzący filtrem dolnozaporowym, z nawalonym kickiem przeszedł już chyba do lamusa elektroniki
