Nie mam jakieś dobrej karty dźwiękowej. Gdy bawię się w FLu lub np VDJ to mi strasznie się wszystko tnie i zużycie procesora jest ogromne, takie, że aż strach w ogóle coś robić.
Myślę, że karta powinna rozwiązać problem.
Możecie mi pomóc w wyborze jakieś dobrej i nie drogiej karty dźwiękowej?
Po pierwsze jakim sprzętem dysponujesz ?
Tutaj może leżeć problem.
Po drugie jak masz ustawioną latencję ?
Zwiększ ją po prostu jeśli masz za słabo ustawioną i popatrz co wtedy będzie się działo. Pamiętaj sama karta dźwiękowa to nie wszystko, dobry procek i dużo ramu to podstawa do pracy z dźwiękiem. Na marginesie także polecam używanie ASIO.
Po trzecie nie kupuj żadnej karty Creative bo one nie są dobre do zabawy z dźwiękiem (do filmów i gier jak znalazł).
Karty polecam Ci takie jak: AUDIOTRAK Prodigy 7.1 HiFi, ESI MAYA 44, E-MU 1212m v2 PCI, E-MU 0404 PCI. Są to dobre karty stworzone do pracy z dźwiękiem, które w domowych warunkach w 100% wystarczą. Sam na jedną z nich się czaje.
Prawda jest taka, że cięcie wynika z architektury komputera. Wąskie gardło na mainboardzie albo za mało ramu. FLu ma to do siebie, że fajnie się z niego korzysta powyżej 2GB Ramu (jeśli Vista to 4GB). Karta może w stopniu minimalnym odciążyć procka (~5%).
jak masz słabszy sprzęt i nie masz dobrej karty dzwiękowej to włącz asio tylko wtedy Fl.ci zabrzmi .a tak na marginesie najlepiej wszystko gra na EMU jaką byś nie miał bo to są profesjonalne karty .Musisz w FL wejść w opcje AUDIO i wybrać ASIO prawie w każdej wersji są dodane razem z instalką i wtedy dopiero coś fajnego ci zagra
Ps.terz kiedyś miałem słaby sprzęt ale od czegoś trzeba zacząć
Do bardziej rozbudowanych wtyczek musisz mieć przynajmniej 2g.ramu
i najlepiej procek 4g dwurdzeniówke bo ci będzie zarywać dżwięk
lecz z mojego doświadczenia Fl i tak ładnie idzie bo Cubasse lub Sonar mają jaszcze większe wymagania
Powodzenia