Techno vs. HH
-
Głodny
Re: Techno vs. HH
Techno rządzi... HH to jest totalna porażka, kilka polskich utworów jest fajnych, ale szybko się nudzą. Techno mogę słuchać i słuchać. 
-
karollka
Re: Techno vs. HH
Z dwojga złego wole techno
Ale nie jakieś manieczki i inne dziadostwo a house, trance albo chillout 
-
Dj.Condie
Re: Techno vs. HH
Proste ze Techno
Nie wiem czemu ale nigdy nie lubiałem HH (Moshe techno to moje przeznaczenie albo cos w tym stylu hehe )
-
Ron
Re: Techno vs. HH
Techno ! Techno !! techn !!!
słuchm techno od 6 klasy podstawowej i jestem dumny z tego!! :mrgreen: Brawa dla tych którzy słuchają techniawki 1000 brawa jestem z wami

słuchm techno od 6 klasy podstawowej i jestem dumny z tego!! :mrgreen: Brawa dla tych którzy słuchają techniawki 1000 brawa jestem z wami
-
glencu
-
malutka_chelm
Re: Techno vs. HH
ja lubie zarówno techno jak i hip hop ...uwielbiam ciekawe kawałki w których nie ma nudy i monotoni.... 
-
magdad21
Re: Techno vs. HH
nio wybierajc z tych dwpch to raczej techno nio ale moge przychylic sie do odpowiedzi srokowej gdyz dobry hip hop nie jest zly nio i to samo tyczy sie techna 
-
Nagha
Re: Techno vs. HH
Na początku nie wiedziałam co napisać, ale teraz już wiem
Nie słucham HH, bo denerwuje mnie sam ten rytm...to, że niektórzy nazywają swoją muzyke Hip-hopem, a to brzmi jak POP...
Techno, czasem posłucham
[mój tata słucha
] Hmm, chyba nie lubię HH, bo nie jestem do niego przyzwyczajona.
ps. Czemu w tej sondzie jest tylko HH i Techno?
ps.2 Wolę metal, gotyk, rock
Techno, czasem posłucham
ps. Czemu w tej sondzie jest tylko HH i Techno?
ps.2 Wolę metal, gotyk, rock
-
Muchozol
Re: Techno vs. HH
Oczywiście ze techno wole od hip hopu... Ja słuchucham w sumie wszystkiego oprócz hh. A mam plus bo mieszkam w domku jednorodzinnym i moje JBL-ki mogą pokazać na co je stac tak naprawde. A jeszce jedno. Ktos napisał ze nei moze wytrzyamć wiecej niz godzinke słuchajc techno, bo go zraz boli głowa. Heh ja czasmi sie rozłoże ze swoim sprzetem (głównie w nocy) i wtedy zakładam słuchawki, voluma ustawiam na prawie max, bo słuchawki by poszłyz dymem, i sobie jade. Najdłużej gralem seta tak z 6 godzin, pozniej przez cały dzień mnie głowa nie bolała tylko było słychać... no własnie, nic nie słyszałem oprócz dzwonienia w uszach 