ja miałem motorynkę tylko tak zrobioną że moc z poczciwego 1,7 konia wzrosła do ponad 3!! (to jest power) wystarczyło kupić komplet-głowica, cylinder, tłok 60ccm(tak naprawdę to 55ccm) wyszlifować kanał dolotowy, rozwiercic dyszę w gażniku, wybebeszyć tłumik i nawet żwawo sie śmigało... palenie gumy na 2-gim biegu?-no problem
tylko skrzynia biegów i sprzęgło nie dawały rady.
łohohoooo ale sie naprodukowałem pzdr dla wszystkich maniaków tych pojazdów
haha to ja mam Ogary 205 w ilości sztuk: 3 czerwony, błękitny i pomarańczowy...a ponadto Komara przejściówę na małych sprężynkach z przodu [nie na widelcu jak późniejsze]... wszystkie stan cycek, ale wiadomo, stoją i czekają, jak już będą osiągać zadowalające ceny to posprzedaję pewnie
a ponadto mam Solex'a Velo z '60 lat... zajebista sprawa, rowerek na silnik [u mnie akurat niekompletny a czesci do niego nie ma...]
o, taki:
ja posiadam simsona s51 z 89 roku, piaggio liberty 50cm3 (ale 80 smiga) i w planach mam malagutti f12 phantom PAMIETAJCIE DRODZY, MOTÓRY SA WIECZNE! SZEROKICH DROG!