Pytanie brzmi tylko: kto to wszystko nakręca? Zwalamy winę na producentów sprzętu, sami nierzadko patrząc nie na to, jak dany sprzęt sprawuje się w akcji, tylko jak wygląda. Kluczem do sukcesu jest wypośrodkowanie wszystkiego. Trudno jednak o to w czasach, gdy DJ-e stali się supergwiazdami i każde świecidełko, każda oznaka podążania za trendami i wyróżniania się spośród tłumu jest na wagę złota.
Ile ludzi tyle opinii na ten temat. Niejeden z Was stwierdzi pewnie, że nie ma nic piękniejszego od widoku DJ-a grającego prostego i klimatycznego seta z "placków". Dokąd to wszystko zmierza? Czy technologia zabije DJ-a? Pomaga czy szkodzi?
Temat zrodził się wobec prezentacji kontrolera Station stworzonego przez artystę o pseudonimie Ander, którego demonstrację zamieszczam poniżej. Z jednej strony maszyna marzenie, a z drugiej coś, co z powodzeniem zastąpić można innymi, prawdopodobnie znacznie tańszymi, a może i lepszymi dobrodziejstwami techniki. I tu właśnie rodzi się odwieczny dylemat - czy to nie przerost formy nad treścią? Zapraszam do dyskusji, w końcu nikt nie wyrazi swojej opinii na ten temat lepiej od Was - mniej lub bardziej stałych bywalców klubów, obserwatorów, czasem amatorów, a czasem profesjonalnych DJ-ów i producentów.
Kod: Zaznacz cały
http://muzikum.pl/redirector.php?url=http%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Ffeature%3Dplayer_embedded%26v%3D8WQU-Lrm3D8%26gl%3DPL