nie warto się poddawać.. to że nic nie skleciłeś od dawna to NIC nie znaczy.. w sumie jestem (tzn. byłem) w podobnej sytuacji ale taka przerwa (co prawda u mnie była wymuszona narodzinami córeczki

dała mi wiele nowego spojrzenia na świat a moja narzeczona stwierdziła że nie lubi tej muzyki ale mam grać dla niej

Ty też napewno masz dla kogo grać, wielu ludzi z tego forum słuchało Naszych wypocin i niektórzy będą mówić że to kich i nic z tego nie wyjdzie a inni ślepo zachwalać ale myślę że powinieneś zaufać tym, którzy chcą Ci dobrze radzić.. i radzą żebyś się nie poddawał

Pozdrawiam
Rafał
P.S. Dla mnie najfajniejszymi przeżyciami było nagranie seta dla Bartiego (na urki) i pojedynek na MEGAMIXY

(urki Bartiego - mój pierwszy set w którym ktoś się odezwał, i jedyny do tej pory; Megamixów nikt chyba nawet nie przesłuchał ale zabawa przy tworzeniu była świetna) pamiętasz jeszcze te zamieszania?
rafkow