Kolejny wykonawca "X van Y"...
Stopa dziwna, zbyt mocno tłucze jak dla mnie. Talerze wydają się nienaturalne, pewnie to Vengeance czy jakieś inne gówno... Klap do zmiany. 1
:03 - fajne przejście. Bas niezły, ale proponowałbym obcięcie filtrem LP. Nie wiem, czy długi czas rozkręcania się jest celowy, ale już przed drugą minutą robi się nudno... Te wszystkie dźwięki brzmią niby fajnie, atmosferycznie, ale jakoś tam czegoś brakuje, jakiejś płynności... W 2
:34 mógłby już wejść główny motyw. Podoba mi się delay jaki nałożyłeś na te dzwonki, brzmi całkiem fajnie.
Jak dla mnie za długie i nudne na siedem i pół minuty, ale w zasadzie nie ma się do czego przyczepić oprócz kiepskiej stopy i słabym miksie na początku utworu. O oryginalności już nie będę wspominał, bo już wiele razy to mówiłem. Jest dobrze. I tak trzymaj.