Choć temat dawno nie poruszany to i ja dołożę swoje pięć groszy. Może kogoś to przekona do tego aby kupić taki sprzęt albo też nie.
Zacznę od początku gdy miałem jakoś 16 lat jak większość w młodym wieku każdy ma marzenia... ja chciałem grać.
Problem oczywiście wielki bo z skąd wybrać tyle kasy na cały sprzęt estradowy
:/ a rodzice rzecz jasna nie dadzą od tak tam iluś tysięcy.
Powoli się zaczęło jakoś tam zarabiać u znajomych, itp itd.
No i zakupiłem mixer behringera 700 jakiś tam wzmacniacz tanie kolumny i owianego w temacie duala.
Pierwsze wrażenie: fajny, wszystko takie zgrabne;P gdy zaczęło się granie na tym wszystkim dopiero wtedy zrozumiałem że nie jest to łatwy kawałek do zgryzienia. Sama nauka grania na tym zajęła mi wieki

Nie oszukujmy się ustawienie punktu CUE zajmuje dużo czasu, odtwarzacz czyta płyty ospale, czasami potrafi się zawiesić, pitch także nie chodzi wyśmienicie, lecz zagrałem kilkanaście imprez na których zarobiłem na inny sprzęt, gdy się na nową konsolę przesiadłem byłem już tak wyuczony całego trudu że wszystko mi wychodziło bez problemu.
Jaki z tego morał?
Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Do wszystkiego można się przyzwyczajić, na wszystkim się można nauczyć grać, lecz do wszystkiego trzeba wsadzić dużo pracy i serca. Plusy jakie mogę teraz wywnioskować z zakupu duala to:
-gdyby mi się nie spodobało granie to nie stracił bym dużo pieniędzy.
-pozwoliło mi to się porządnie nauczyć grać, teraz wiem że nic mnie nie zadziwi
Jak widać taki dual nie jest najlepszy na świecie ale pozwala przeciętnemu człowiekowi choć spróbować jak to jest...
Można oczywiście dołożyć "kilka grosza":p i kupić coś lepszego.
To jest tylko moja osobista opinia że zawsze trzeba próbować grać na tym co się ma :p pamiętając jednocześnie że nie każdy ma możliwość kupna dobrego firmowego sprzętu.