Czego nie cierpicie w muzyce?

Zbiór zakładanych tematów i postów ważnych kiedyś, tu trafiają tematy nieaktualne i przedawnione.
Awatar użytkownika
Brizzer
Ekspert
Posty: 2599
Rejestracja: 08 lis 2008, 21:06

Re: Czego nie cierpicie w muzyce?

Post autor: Brizzer »

nyguss pisze: Ci co uwarzaja ze w Energy mozna uslyszec vixiarskie okrzyki niech wytnie kawalek z seta (ktory mozna latwo w necie znalesc ) i niech da link z checia poslucham bo slucham kazdej audycji i chyba musialem spac w tych momentach w ktorych DJ'e wydzieraja sie do mikrofonu ktory glosniej .
Podobnie jak przedmowca wychowalem sie na energy mixach i od pierwszego dzwieku zakochalem sie w energy :P
Mozecie sie zgadac albo nie ale Bolek and Maximo sa najlepszymi dj'ami w Polsce .
Jesli ktos slucha HipHopu to niech sie nie wypowiada na temat Klubow i Muzyki Elektronicznej!!
co do Vixy w Energy to przypomniał mi sie jakis secik chyba z 2005 co Hubertowi sie wymskło krzyknac :D utworek Tom'a Mountain'a - Push It.
Co krzyczał Pusz it Pussz it.!! :D
Co do Maximo i DJ Bolek to za bardzo sie z Toba nie zgodze bo Seciki promujace Energy2000 robi Hubert i Tomek. Głownie za głos Hubercika secik jest przyjemniejszy. Kazdy Ci to powie co slucha Energy. Jesli sluchasz audycji z klubu Energy 2000 i moze tam mixuje Bolek z Maximo to zwracam honor,ale jesli chodzi o promo sety..to tutaj nie masz racji.
Co do słuchania HH to tu tez nie masz racji. Akurat ja słucham Elektroniki,Soundtracki,HH i mam pojecie o muzyce elektronicznej.
Mozesz mowic tak o sluchaczach wylacznie muzyki HH do tego wykonawcow typu Firma. Styl co oni reprezentuja to pozal sie Boze..normalnie guru dzieci z kompleksami..jeszcze pokaz swietnej ortografi albo te pieprzone JP. Dla mnie bedzie to zawsze interpretacja jako "Jestesmy Pier.." kto to stosuje ma juz wyrobione zdanie o sobie. Tak wiec pozdrowienia dzieci Firmy od Wujka Base'A :D
Awatar użytkownika
darXide
Specjalista
Posty: 1347
Rejestracja: 28 kwie 2006, 18:33

Re: Czego nie cierpicie w muzyce?

Post autor: darXide »

Tiaa, uwielbiam pojazdy dzieci jp. Jeśli coś im się nie spodoba - momentalnie słowotok, a właściwie słowo-krwotok, zero interpunkcji, 60% wyrazów to wulgaryzmy, lament ziomka wygnanego z parku za zaśmiecanie. Sam nie jestem święty jeśli chodzi o wulgarność, ale staram się używać ich, hmm.. kreatywnie? :P Głównie w robocie lubimy sobie posłodzić w ramach odchamienia.
Jak już o ortografii i pracy mowa, to nie tylko dzieci jp mają okazję się popisać skillem językowym. Dziś w robocie kierownik pisze do mnie na msn'ie: "Darek hodź się podpisać" :D D
Awatar użytkownika
masak (Jestem Hardkorem)
Specjalista
Posty: 1728
Rejestracja: 09 mar 2006, 15:50

Re: Czego nie cierpicie w muzyce?

Post autor: masak (Jestem Hardkorem) »

ixipe pisze:dwujce
ixipe pisze:naszczescie
ixipe pisze:niemam
ixipe pisze:niemoge
ixipe pisze:nasczescie
ixipe pisze:nieslucham
ixipe pisze:oprucz
ixipe pisze:oprucz
Plus prawie całkowity brak interpunkcji, składni itd... Tak właśnie wygląda pokolenie, które kiedyś będzie rządziło tym krajem. :o : ### : :mad:
Awatar użytkownika
Cj Ex3
Ekspert
Posty: 3606
Rejestracja: 13 lip 2008, 21:39

Re: Czego nie cierpicie w muzyce?

Post autor: Cj Ex3 »

oj masak nie narzekaj, pomyśl że przynajmniej ktoś będzie bo w 2012 planety nie roz... ekhem, zniszczy :D

mnie w muzie najbradziej wkurza:
->kradzież wizerunku, fragmentów piosenek innym producentów
->"muzyka" - czyt. Radio Eska, VIVA i inne syfy, polisz kommerszyn
->techno i ludzie mylący je z innnymi podgatunkami muzyki elektronicznej
->brak zmian, że, jak to teraz sie mówi "ciągle leci to samo"
->Pseudopiosenkarze, 50Cent, Lady Gaga, polisz Doda itd.
->Polskie radia - puszczają tam TYLKO pop, elektropop i pop-rock. ile można? a gdzie trance, house, hardstyle, dnb?
->nastolatki sikające na widok wspomnianych wcześniej pseudopiosenkarzy
->brak szacunku dla innych osób w zespole, czy jakikolwiek Polak zna nazwisko kogokolwiek z zespołu Feel poza Kupichą? oO

Znajdzie się tego dużo więcej, ale myślę, że tyle wystarczy :)
Awatar użytkownika
darXide
Specjalista
Posty: 1347
Rejestracja: 28 kwie 2006, 18:33

Re: Czego nie cierpicie w muzyce?

Post autor: darXide »

By the way, znacie kogoś, kto w sms'ach używa interpunkcji? W gronie swojaków, oprócz siebie może jedna osoba, ale nieważne. Język, nawet od strony oficjalnej ewoluuje i koniec końców wyjdzie na przeciw ludziom i będą jakieś uproszczenia, czy to w stricte ortografii (ch, rz), czy w interpunkcji. Przecinki jako tako muszą zostać, za duże pole do manipulacji, chyba że przymusowo uprościmy zdania do "kali jeść kurczak kropka". Podmiot, orzeczenie, jedno dopełnienie. Żeby nie odbiegać od tematu, w muzyce nie od dziś ma się podobne zjawisko, uproszczenia, pobudzanie prymitywnych instynktów. Dążymy do unifikacji, gdzie nie liczy się jednostka, żresz to co ci podają, ważne by pachniało i miało listek zajebistości na wierzchu.
Awatar użytkownika
Roxa:
Weteran
Posty: 653
Rejestracja: 30 sie 2009, 17:21

Re: Czego nie cierpicie w muzyce?

Post autor: Roxa: »

jak slysze ladyy gaga pokerrrrr faceeeee to tne sie tepa lyzeczka :| xD lub siwiecisz jak miliony monett.. xD to juz w ogole tragedia :lol2: no i Verba jesli bede chciala popelnic samobojstwo wlacze ich piosenki :lol2: xD przynajmniej szybciej pojdzie xD bo jak ich mozna sluchac ?? xD
Awatar użytkownika
Dj Pstryko
Użytkownik
Posty: 126
Rejestracja: 03 gru 2009, 17:39

Re: Czego nie cierpicie w muzyce?

Post autor: Dj Pstryko »

Troche nie lubie podczas grania HardStylka, jak fraza sie o bit wczesniej zaczyna ;p
Awatar użytkownika
Cj Ex3
Ekspert
Posty: 3606
Rejestracja: 13 lip 2008, 21:39

Re: Czego nie cierpicie w muzyce?

Post autor: Cj Ex3 »

darXide pisze:By the way, znacie kogoś, kto w sms'ach używa interpunkcji?
Tak. Ja używam ;>
Awatar użytkownika
masak (Jestem Hardkorem)
Specjalista
Posty: 1728
Rejestracja: 09 mar 2006, 15:50

Re: Czego nie cierpicie w muzyce?

Post autor: masak (Jestem Hardkorem) »

Cj Ex3 pisze:Tak. Ja używam ;>
I ja.
Awatar użytkownika
Taube
Weteran
Posty: 884
Rejestracja: 24 lut 2009, 23:39

Re: Czego nie cierpicie w muzyce?

Post autor: Taube »

zrytych tanich monotonnych gownianych brzmien czesto w walkach gatunku fidget lub dutch wr lub malo ambitnych pomyslow komerch
Awatar użytkownika
AszkA666
Użytkownik
Posty: 224
Rejestracja: 05 lut 2010, 10:33

Re: Czego nie cierpicie w muzyce?

Post autor: AszkA666 »

tokio hotel, tatu itp.... a i oczywiście robie muzyki dla kasy - np wielka odmiana Stachurskiego czy Chylińskiej
Awatar użytkownika
Brizzer
Ekspert
Posty: 2599
Rejestracja: 08 lis 2008, 21:06

Re: Czego nie cierpicie w muzyce?

Post autor: Brizzer »

everlast215 pisze:zrytych tanich monotonnych gownianych brzmien czesto w walkach gatunku fidget lub dutch wr lub malo ambitnych pomyslow komerch
Tak samo nie lubilem fidgetu i podobnych ale doszedlem do wniosku ze taka muze trzeba zrozumiec tzn zglupiec zeby ja poznac xD .
i malo komercji jest fidgetcie. Tylko pewnie ci o wobbling chodzi ale praktycznie od tego jest teg gatun slynny. I to nie jest komercja co jak wiekszosc utworow Pop..

EDIT. Mało ludu wie chyba co to pojecie zwane KOMERCJA zapraszam do czytania postu ponizej.
«działalność nastawiona jedynie na osiągnięcie zysku;
A watpie zeby ktos kapuche na fidgecie trzepal
Powatrzam ze komercja to nie jest robienie nut na ten sam kop tylko dla kasy.
Dlatego glownie bywa ze nuty leca na jeden kop aby na tym zarobic.
Tak robia producenci utrwaleni w popularnych gatunkach.
Awatar użytkownika
darXide
Specjalista
Posty: 1347
Rejestracja: 28 kwie 2006, 18:33

Re: Czego nie cierpicie w muzyce?

Post autor: darXide »

Ja przez komercję w muzyce (oprócz kapuchy) rozumiem też hmm.. jakby to nazwać pójście na łatwiznę, o! Mały skill producenta; banalne melodyjki łączone z okrzykiem oo eksplołżyn :P ; sztampowość; powtarzalność; przekompresowane, wyprane z dynamiki brzmienia; brak dobrego pomysłu, co kończy się klonowaniem innych na siłę.
ODPOWIEDZ