Strona 4 z 6
Re: Ostatnie pożegnanie Damczyna
: 14 maja 2009, 22:52
autor: Under B (Bartii)
Saddam Husein pisze:to kolejny przyklad na to ze bog nie istnieje bo gdyby istnial nie mogly by na to pozwolic..
W takich właśnie sytuacjach, człowiek traci swoją religie :]
Damczyn, jak coś to zaczne przygodę z produkcją w FLu, tak jak poradziłeś. Dzięki za info, że wrzucasz wszyskie packi, midi i vocale

Re: Ostatnie pożegnanie Damczyna
: 14 maja 2009, 22:58
autor: Marcysia
Ja będe solidarna i też narazie będe pisała tylko w tym temacie. Jutro moge sie spotkać, h**y tam że nie będe gotowa ale mnie aż ciągnie żeby Ci powiedzieć coś prosto w oczy :( będe wolna od 16 do 22 to wybierz godzine TY...
Ciesze sie że wrzucasz wszystko na serwer ale i tak nic nie wezme... tak hamsko mi sie wydaje. I wogóle kto zmienił mi grupe użytkownika przecież jestem producentką... :(
Re: Ostatnie pożegnanie Damczyna
: 15 maja 2009, 08:02
autor: Mixer
zobaczyłem temat dopiero i szczerze Jestem w Szoku...patrzac na dzisiejsze realia w służbie zdrowia jest prawdopodobieństwo że lekarz się pomylił i trzeba w to wierzyć, bo Jesteś za młody żeby odchodzić...wierze że będzie dobrze i trzymam kciuki!!!
Re: Ostatnie pożegnanie Damczyna
: 15 maja 2009, 08:13
autor: Damczyn
Tylko prosze o jedno, jak ktoś chce remix packa albo coś z listy to pisać śmiało, a nie tak składać niezręcznie kondolencje i prosić bo to sie nie trzyma sensu... więc walić śmiało bo musze coś z tym zrobić, szkoda żeby sie zmarnowało

I Hypcio Twojego prezentu nie wystawie

nawet go nie ściągałem

Re: Ostatnie pożegnanie Damczyna
: 15 maja 2009, 08:36
autor: Krzychu
To wrzuć całość na forum, a temacik się podklei
Re: Ostatnie pożegnanie Damczyna
: 15 maja 2009, 10:10
autor: Duuszeeek
Szkoda ze łatwo się przyzwyczaiłeś do opinii lekarzy...
z mojego punktu powinno sie walczyć do póki jest siła...
jeśli przeciwnik zobaczy ze sie poddajesz dobije cie jeśli będzie widział ze stawiasz opór będzie musiał odpuścić w końcu

tak wiec przemyśl to

Re: Ostatnie pożegnanie Damczyna
: 15 maja 2009, 11:47
autor: paauli_83
Dopiero dziaiaj tu zajrzałam...smutne to, jednak widac w Tobie własnie ten mały promyczek optymizmu, który sprawia ze daje sie to odczuc, chociaz to jest przezciez tylko net...Trzymaj sie chłopaku, cieplutko jak tylko można i nie trać wiary w siebie nigdy pomimo tego co ktoś mówi, lub jaką stawia diagnoze, główka do góry...

Re: Ostatnie pożegnanie Damczyna
: 15 maja 2009, 13:22
autor: Gimbus
Damczyn pisze:Tylko prosze o jedno, jak ktoś chce remix packa albo coś z listy to pisać śmiało, a nie tak składać niezręcznie kondolencje i prosić bo to sie nie trzyma sensu... więc walić śmiało bo musze coś z tym zrobić, szkoda żeby sie zmarnowało

I Hypcio Twojego prezentu nie wystawie

nawet go nie ściągałem
nie wystawiaj nie wystawiaj bo bdą słabe remole

a czemu nie sciagniesz

??
Re: Ostatnie pożegnanie Damczyna
: 15 maja 2009, 13:35
autor: Damczyn
Nie upne wszystkiego chyba musiałoby mnie zgrzać...
Pisać, robić listy a ja to zaupuje

A nie ściągne bo i tak nie zrobie nic z tym... i pewnie mój brat zobaczy że to mam i rozpowszechni i co wtedy będzie??

Re: Ostatnie pożegnanie Damczyna
: 15 maja 2009, 20:42
autor: Jacek
A jakiego masz neta???

Re: Ostatnie pożegnanie Damczyna
: 15 maja 2009, 23:22
autor: nyguss
Pewnie polowa uzna ze sie smije z Damiana ale jesli jest tak jak napisal,ale w tej sytuacji niema co sie zaplakiwac tylko jak to napisal pewien czlowiek "zycie jest poto zeby ciezyc sie nim do konca" tak wiec ciesz sie tym co osiagnoles i wogule ciesz sie wszystkim.
Ja przeszedlem przez podobny problem (bez swiadomosci) mialem wypadek zlamalem kregoslup wraz ze rdzeniem,lekaze muwili rodzicomze byc moze nie przezyje a jak przezyje to bede "warzywem" niewiem czy to cud czy zbieg okolicznosci ale terazm jestem 2lata po wypadku i jezde na wozku (co mialo byc niemozliwe) a nawet pojawily mi sie ruchy rekach teraz nogach i mam duze szanse ze bede chodzil

lekaz mowi ci to co wyczytal w kaiazce a co bedzie to tylko Bóg wie..
Przepraszam za to co kiedys napsalem o tobie i pomyslalem sobie o tobie.
Re: Ostatnie pożegnanie Damczyna
: 16 maja 2009, 00:09
autor: marcin0411
Damian bedzie dobrze, jestem tego pewien, bo masz wiare w Siebie, a wiara czyni cuda. Jestes tak mlody, ze choroba naprawdę się przestraszy...przy ataku zapyta...ile cel ma lat-dostanie odpowiedz-malo!!!!! I wtedy odpusci....Zycze Ci z calego serca powrotu do zdrowia.
Re: Ostatnie pożegnanie Damczyna
: 16 maja 2009, 12:57
autor: Damczyn
Jacek neta mam słabego w domu ale w szkole mam 2MB

D i mam 10 inforamtyk tygodniowo

to nie ma problemu z upem
Nyguss Ja nawet nie wiedząc o tym świństwie byłem świadomy tego co mam i cieszyłem sie z tego, wogóle wszystkiego, kim jestem, z kim jestem, gdzie jestem itd...
Mi wiadomo że jak jest złamanie rdzenia to następuje śmierć... ale nie wiem widocznie musiałeś złamać w innym miejscu. Jaaaa.... widząc Twój post wiem że masz duużo gorzej ode mnie... 2 lata jakby wyrwane z kalendarza i czeka Cie jeszcze pare lat i życze Ci powrotu do normalności... przynajmniej mamy coś wspólnego
Mi wiadomo o paru przypadkach wyjścia ze złamań kręgosłupa, ale o wyleczeniu złośliwego nowotwora płucnego nie słyszałem...
Lekarz zalecił mi uprawianie sportu i powiększenie objętości płuc, przynajmniej te dziwne bóle znikną

ale już sie raczej nic nie zrobi...