Co do tych dissów do tede i na odwrót: no cóż tu sytuacja zaczyna przypominać polską politykę. Nie mają dobrego tematu do nawijki, nie mają już czego wydawać, to jadą po sobie nawzajem. Idealnym podsumowaniem twórczości peji niech będzie jego kawałek, cytując: "ratata ratata, gruba impra z rychem trwa" x100 przez 3 minuty, gościu przekazem zbliża się do firmy, w sumie podobna docelowa grupa odbiorców, co się dziwić.
Boje się k*rwa o tą młodzież. Co będzie z moimi dziećmi, dorastającymi w kulcie cielesności, wszechobecną narkomanią i impezowym trybie życia ukazywanym przez najczęściej pokazywane przez tv gwiazdy show-biznesu? Jak mój syn będzie słuchał Peji to "będe wiedział co z nim zrobić"