Re: [16.11.10] Jason Creator - What the Fuck (Benassi Style) [Trance]
: 19 lis 2010, 21:10
Przeczytałem wszystkie komentarze, przyznam że zajeły mi trochę czasu.
Ale jednogłośnie nie popieram robienia takiej muzyki tak jak Moundy napisał jest to oszpecenie dobrej muzyki. Trancu słucham bardzo dużo ale słucham też muzyki niekonwencjonalnej i nigdy nie spotkałem się z taką mieszanką i uważam, że gdyby pokazać to światu to produkcja by dostała mocno po uszach ponieważ omija trance szerokim łukiem. Nie tworze muzyki dlatego nie wypowiem się o szczegółach technicznych. Jednak do gustu mi nie przypadła. Rapu nie słucham ale odróżinam rap od hip hopu kutlury i wiem, że to bardzo złożony gatunek i sama kultura i że trzeba mieć sporą wiedzę by się o niej i jej przełomach wypowiadać , bo mój znajomy wywodzi się z tego typu subkultury. Więc to co napisał glimer to bzdury od rzeczy. Produkcja moim zdaniem jest słaba dlatego że jako słuchacz słyszałem dużo lepsze pamiętam utwór Satisfaction z 2003 roku on jak na tamte lata był dużo lepszy niż ta produkcja. Coś przycina i mam wrażenie jak by to było robione z pociętych kawałków dźwięków i zapętlone.
Jako miłośnik uplifting trance nie widzi mi się taka eksperymentalna przyszłość trance.
Bo trance to muzyka z tradycjami i dlatego również nie jestem miłośnikiem jej mieszania.
Pozdrawiam serdecznie.
Ale jednogłośnie nie popieram robienia takiej muzyki tak jak Moundy napisał jest to oszpecenie dobrej muzyki. Trancu słucham bardzo dużo ale słucham też muzyki niekonwencjonalnej i nigdy nie spotkałem się z taką mieszanką i uważam, że gdyby pokazać to światu to produkcja by dostała mocno po uszach ponieważ omija trance szerokim łukiem. Nie tworze muzyki dlatego nie wypowiem się o szczegółach technicznych. Jednak do gustu mi nie przypadła. Rapu nie słucham ale odróżinam rap od hip hopu kutlury i wiem, że to bardzo złożony gatunek i sama kultura i że trzeba mieć sporą wiedzę by się o niej i jej przełomach wypowiadać , bo mój znajomy wywodzi się z tego typu subkultury. Więc to co napisał glimer to bzdury od rzeczy. Produkcja moim zdaniem jest słaba dlatego że jako słuchacz słyszałem dużo lepsze pamiętam utwór Satisfaction z 2003 roku on jak na tamte lata był dużo lepszy niż ta produkcja. Coś przycina i mam wrażenie jak by to było robione z pociętych kawałków dźwięków i zapętlone.
Jako miłośnik uplifting trance nie widzi mi się taka eksperymentalna przyszłość trance.
Bo trance to muzyka z tradycjami i dlatego również nie jestem miłośnikiem jej mieszania.
Pozdrawiam serdecznie.