Strona 5 z 6
Re: Ostatnie pożegnanie Damczyna
: 16 maja 2009, 14:16
autor: Jacek
Widzę już jesteś taki strasznie przygotowany do tej śmierci to przynajmniej się już naciesz przez te ostatnie miesiąca.Czytałem na temat tego raka jest bardzo złośliwy jest chyba najgorszy z tych wszystkich.Musze kumplowi powiedzieć bo to taki debil pali fajki jak głupi później się przebieg na w-fie i mu krew leciała z buzi i go dusiło silny ucisk na klatce piersiowej.
Re: Ostatnie pożegnanie Damczyna
: 16 maja 2009, 15:50
autor: Ciastek
Dopiero dzisiaj przeczytałem.... Nie wiem co napisać w końcu moim imiennikiem jesteś ... Wielki szacun dla ciebie i nie poddawaj się

Re: Ostatnie pożegnanie Damczyna
: 16 maja 2009, 16:01
autor: Zegar
Ja pie*dole. . . Za co tak jest. Niektórzy jarają przez 3/4 swojego życia i nic im nie jest .
Ale nie poddawaj sie do konca.
Re: Ostatnie pożegnanie Damczyna
: 18 maja 2009, 10:23
autor: Moudy
nowotwór w takim wieku, to nie jest problem problem tylko w kosztach, zawsze można doknać przeszczepu płuc lub wyciecia guzów jeśli nie są nawiększej powierzchni niż 50%, u ludzi młodych z dobrym układem immunologicznym przeszczepy się przyjmują, gorzej ze znalezieniem dawcy.. gen rakowy ma kazdy jak juz wspolniales u jednych sie uaktywni u drugich nie, u mnie w rodzinie nikt nigdy nie miał raka zadnego, ja pale i rowniez zielsko, a jestem bardzo zdrowy, to troche niesprawiedliwe bo ktos kto nie pali itd choruje a takie osoby jak ja nie.
Masz ogromna szanse by przezyc, tylko trzeba sie postarac nie wiem moze jakas skladka, telefon do fundacji albo coś no nie wiem.. Jak bys podal wiecej danych na temat rokowania itd, to mozna by bylo pomyslec o skladce na profilaktyczne lecznie, przeciez jest takie cos jak laserowa metoda niszczenia chorych komórek, watpie czy ten rak jest tak zaawansowany jesli masz 17 lat chyba, najlepiej wykonac badania u dobrego specjalisty, mysl pozytywnie jeśli to Ci poprawi humor to ja mialem 1 % szans na to ze przezyje po urodzeniu a jakos zyje i jest zdrowy mialem wiele powiklan po porodowych pielegniarka ktora mi ratowala zycie jak znalazlem sie w szpitalu z peknietym nosem powiedziala ze mnie pamieta po nazwisku i ze przezylem cudem, a mialem o wiele gorzej niz Ty ciezka nie wydolnosc miesnia sercowego, i wiele innych mialem ponad minutowe niedotlenienie mozgu, a nie jestem sparalizowany ani nic z tych rzeczy, funkcjonuje jak inni. Naprawde nie jestem lekarzem i ciezko mi okreslic czy przezyjesz, ale masz duza szanse jak sie postarasz i inni ci pomoga
Ludzie takie gadanie typu nie poddawaj sie jest irytujace, jak ma umrzec to i tak umrze lepiej dzialac.
Ja proponuje aby zrobil badania u pozadnego specjalisty wkleil dokumentacje i mozna pomyslec o sciepie na lecznie bo nowotwor to jeszcze nie koniec zycia kazdy da ile moze, mysle ze niezla sumka by sie zebrala + pomoc od jego rodziny i rodzicow na wszystko by bylo
Re: Ostatnie pożegnanie Damczyna
: 20 maja 2009, 22:13
autor: Damczyn
Myśle że już czas powiedzieć coś co tylko Marcysia wie...
Może troche sie wam głupio zrobi ale ja... wcale nie mam raka płuc... to tylko ściema
To jest projekt z Polskiego pt. "Wartość ludzkiej jednostki". Miałem zagrożenie z polaka to musiałem zaryzykować. Wszyscy pisali jakieś referaty piepszone, a ja postarałem sie o praktyke

Wiedziałem że moge na was liczyć bo podczas kiedy wszyscy dostawali 4 czy 5, ja dostałem dwie szóstki
Wiem że teraz ban mnie nie ominie no bo to ewidentny spam... Sam też bym sobie dał bana ale wiadomo, zagrożenie z polaka to nie zabawa moim zdaniem.
Dziękuje wam za urazy szacunku i wsparcia, że sie przejeliście, za każdą modlitwe, napewno nie poszły na darmo. Starałem sie być przekonywujący i chyba taki byłem.
Cóż... Wiem że teraz czeka mnie wasza krytyka, ale przynajmniej udało mi sie stworzyć tutaj miłą rodzinną atmosfere. Jeszcze raz kłaniam sie nisko WAM drodzy userzy! Szacun, dzięki, pozdro!!
Mam nadzieje że jakoś to będzie i wróce do was i jak to Simek określił setki razy zawitam na tym forum jeszcze
Pamiętajcie że faje są pfe

D
Re: Ostatnie pożegnanie Damczyna
: 20 maja 2009, 22:16
autor: Couse McBeat
No dlatego się tutaj nie wypowiadałem za bardzo

od samego początku mi coś nie pasowało xP chodź nie ukrywam, że z jednej strony to nawet łykłem

Re: Ostatnie pożegnanie Damczyna
: 20 maja 2009, 22:26
autor: Damczyn
No, pierwsza odpowiedź pozytywna, czekamy na więcej

Re: Ostatnie pożegnanie Damczyna
: 20 maja 2009, 22:34
autor: Zegar
Hahahaaaa

Ale wkrętke tutaj wrzuciłeś konkretną
Człowieku, cały wieczór zastanawiałem sie od czego zależy to że człowiek jeden pali pół wieku ( jak brat mojego dziadka ) i ma zdrowe płuca, a człowiek który nie pali ma Raka płuc. Humor ogólnie mi nieźle padł . . .
Zagrożenie z Polaka. . . Rozumiem

Też mam

. . .
Warto było coś takiego zrobić żeby uchronić sie od komisa

Pozdrawiam :)
Re: Ostatnie pożegnanie Damczyna
: 20 maja 2009, 22:47
autor: Damczyn
Już tu było pisane przeze mnie i Moudego że każdy z nas ma raka płuc w sobie... Każdy nawet ten co nie pali może uaktywnić ten nowotwór...
A tak na marginesie to chyba troche przesadziłem z tymi remixpackami i acapelkami

Re: Ostatnie pożegnanie Damczyna
: 20 maja 2009, 23:02
autor: David Beilan
Hah

Też mi się to wydawało podejrzane,ale nie chciałem pisac,bo gdyby się okazało,że na prawdę masz raka..Pojechałeś po całości

D
Re: Ostatnie pożegnanie Damczyna
: 20 maja 2009, 23:14
autor: diegoT
Pokazałeś jak szanujesz użytkowników Muzikum. Wiele osób mogło Ci uwierzyć, może nie wszyscy, ale po prostu sobie pograłeś i mam nadzieję, że ban Cię nie ominie.
Re: Ostatnie pożegnanie Damczyna
: 20 maja 2009, 23:17
autor: Damczyn
W sumie ja też mam taką nadzieje należy mi sie... Nie ma nic za free, uciekłem od komisa to chociaż tyle że ban...
Re: Ostatnie pożegnanie Damczyna
: 20 maja 2009, 23:18
autor: diegoT
Widzę, że Ci to nic nie pomoże.