Piwko, często, tak na rozluźnienie jedno

. Najlepiej zimny Lech!
A reszta to zależy, żebym się napił wódki, to już coś musi być, bo nie przepadam, wolę drinki spijać, albo wódka+cytrynka, co mnie troszku to oszczędza. Szampana nie lubię, pijam na sylwestra, lub mocne okazje. A winko, wytrawne, słodkich nie lubię, od czasu do czasu wypiję lampkę.
I nie wiem czemu ale uwielbiam Gin

!!! Mogę to pić litrami, nic mi nie robi, i fajnie wchodzi dobrze schłodzony

!
Pozdrowienia, dla niepijących, i dla nieuzależnionych pijaków :mrgreen: !!!