a dla mnie nie dokonca typowy Sied , calosc relka widze zarzucona wiec mi nic nie zostawiliscie

w pracy bylam jak wyszlo

widac kto sie byczy w domku
ale wracajac do relka , otoz jestem wlasnie po przesluchu calosci ,
MEE - slyszalam wczesniej w ripie , nie do konca mi sie podobal wtedy , mam wrazenie ze oficjalny release jest zdecydowanie lepszy ... o motywie nie wspominam bo wiadomo ze mi sie podoba
ogolnie moim zdaniem Sied jeszcze dodatkowo sie rozwinol od ostatniego samodzielnego wydawnictwa jakie pokazal aczkolwiek bodajze ostatnie bylo w listopadzie 2008 jako Riel People Know wiec dlugo nie czekalismy na kolejny relek , wszystkie 3 numery sa juz oparte na ciezszym , grubszym bicie to po pierwsze , motywy jak zwykle we wszystkich trzech zajebiste i niepowtarzalne to mu przyznac trzeba ze ma chlopak swietne wejscia w temat , a przy tym jest niezwykle utalentowany na co zreszta wskazuja wszystkie jego tracki jakie do tej pory wydal , kurcze i pomyslec ze zablysnol dopiero w 2006 roku za sprawa Kuismy , rmx do dobrze znanego mi kawalka Fearless , ktory zreszta tu jakis rok temu wrzucalam, a dzisiaj prosze kazde wydawnoctwo jest na duzy plus , ostatnie wspolne z Claudia Cazacu rowniez na poziomie , czyli jednym slowem wszystko czego sie dotknie staje sie b.dobre w opini nie tylko mojej ale zapewne szerszego grona sluchaczy .... powiem tak wracajac do relku :
dla mnie najlepszy kawalek 514 MTL - bardzo mosiezny grubasny bit , ciezki a do tego wolno rozwijajcy sie motyw , wejscie nie do opisania bo tak dobrego jeszcze nie sluchalam , chociaz ja z natury nie lubie az tak ciezkich traczkow to tutaj wszystko mi podeszlo od samego poczatku , ale dopieor po uslyszeniu motywu w polowie zrozumielam ten numer , i to nie jest napewno w stylu dawnego Sieda , moim zdaniem ma niezwykly potencjal , nie stoi w miejscu jak obecnie spora liczba producentow , a samodzielnie w szybkim tempie wyrobil sobie wlasny styl na dodatek pozostaje w ciaglym jego rozwoju szukajac coraz to nowszych pomyslow na swoje kawalki i to sie chwali .....
O.M.A - najspokojniejsza ze wszystkich 3 kawałkow ale rowniez posiada swoj niebywaly urok i bardzo progressywny stopniowo rozwijajacy sie motyw , z wieloma dodatkowymi efektami pomiedzy samplami
czekam z niecierpliwoscia na kolejne czy samodzielne czy w duecie , nie jest istotne , majac na uwadze iz troche mi zejdzie zanim sie naciesze tymi 3 numerami wydanym teraz
