14528 SMSów miesięcznie wysłanych przez 13 latkę!!
: 13 sty 2009, 17:57
To jest dopiero SMSomania! Wysłanie 14528 SMSów w ciągu miesiąca to
484 SMSy dziennie, czyli - jeden SMS niespełna co trzy minuty. Przez całą
dobę! Greg Hardesty, ojciec dziewczynki widząc 440 stronicowy billing o
mało nie dostał zawału.
Reina, autorka SMSowych rekordów ma zaledwie 13 lat i jest najwyraźniej
uzależniona od Smsowania. Na szczęście jej plan abonamentowy pozwalał jej na
wysyłanie nieograniczonej ilości SMSów - w przeciwnym razie, ojciec musiałby
uregulować rachunek w kwocie 2905$.
Rodzice dziewczynki zdecydowali że ograniczą jej możliwość SMSowania. Zakazali
jej w tym celu…wysyłania SMSów po obiedzie…
Czy dziecko uzależnione od SMSowania do tego stopnia, że potrafiło SMSować
praktycznie bez przerwy będzie w stanie wytrzymać bez ulubionej rozrywki?
Zastanawiająca jest jeszcze jedna rzecz - jak udało się rodzicom nie zauważyć
takiej ilości SMSów w ciągu całego miesiąca? Załóżmy, że dziewczynka spała
przez jakieś 6 godzin dziennie, w szkole była jakieś 2 godziny (w trakcie których
zbiorczo nie mogła pisać - zakładamy bowiem że każda przerwa i luźniejsze lekcje
zajęte były SMSowaniem). Aby wyrobić normę, trzeba by SMSować przez
pozostały czas (a więc w trakcie kąpieli, posiłku a nawet wizyty w toalecie) z
częstotliwością wysyłania SMS mniejszą niż raz na 2 minuty. I rodzice niczego nie
zauważyli?
Przypadek ten bardziej świadczy o żenująco niskim poziomie zaangażowania
amerykańskich rodziców w życie dziecka, niż o uwodnieniu mózgów
amerykańskich nastolatek (niewątpliwie jednak trzeba mieć malowniczą papkę w
głowie, aby być w stanie tyle czasu pisać SMSy)
484 SMSy dziennie, czyli - jeden SMS niespełna co trzy minuty. Przez całą
dobę! Greg Hardesty, ojciec dziewczynki widząc 440 stronicowy billing o
mało nie dostał zawału.
Reina, autorka SMSowych rekordów ma zaledwie 13 lat i jest najwyraźniej
uzależniona od Smsowania. Na szczęście jej plan abonamentowy pozwalał jej na
wysyłanie nieograniczonej ilości SMSów - w przeciwnym razie, ojciec musiałby
uregulować rachunek w kwocie 2905$.
Rodzice dziewczynki zdecydowali że ograniczą jej możliwość SMSowania. Zakazali
jej w tym celu…wysyłania SMSów po obiedzie…
Czy dziecko uzależnione od SMSowania do tego stopnia, że potrafiło SMSować
praktycznie bez przerwy będzie w stanie wytrzymać bez ulubionej rozrywki?
Zastanawiająca jest jeszcze jedna rzecz - jak udało się rodzicom nie zauważyć
takiej ilości SMSów w ciągu całego miesiąca? Załóżmy, że dziewczynka spała
przez jakieś 6 godzin dziennie, w szkole była jakieś 2 godziny (w trakcie których
zbiorczo nie mogła pisać - zakładamy bowiem że każda przerwa i luźniejsze lekcje
zajęte były SMSowaniem). Aby wyrobić normę, trzeba by SMSować przez
pozostały czas (a więc w trakcie kąpieli, posiłku a nawet wizyty w toalecie) z
częstotliwością wysyłania SMS mniejszą niż raz na 2 minuty. I rodzice niczego nie
zauważyli?
Przypadek ten bardziej świadczy o żenująco niskim poziomie zaangażowania
amerykańskich rodziców w życie dziecka, niż o uwodnieniu mózgów
amerykańskich nastolatek (niewątpliwie jednak trzeba mieć malowniczą papkę w
głowie, aby być w stanie tyle czasu pisać SMSy)
Kod: Zaznacz cały
upi.com