Na początek equalizując ścieżki wyciszaj z nich niepotrzebne pasma, ze stopy i basu ucinaj wysokie, z werbli niskie. Dobrze jest podbić stopę i bass w innych zakresach, dla przykładu dla stopy wąski szczyt w 100hz, bass wąski szczyt 150hz.
Synthy miksuję w taki sposób (może wpadniesz na lepszy), że robię sobie wąski szczyt i szukam na jakich częstotliwościach brzmi najpełniej.
Potem na oddzielnym kanale nastę

ny nakładam na niego i szukam innych częstotliwości tak aby jak najlepiej współgrały ze sobą, wiadomo, żeby bardziej poróżnić ze sobą ścieżki, zyskać na wyrazistości trzeba jeszcze zastosować jakieś efekty panoramiczne, mówiąc prościej - jeden synth bardziej w głębi, więcej niskich, praca pogłosu, lekko niewyraźny; drugi bliżej, wyżej, prowadzi.
Pamiętaj, że lepiej jest wszystko wyciszyć (nawet do -40db) i przekompresować cały kawałek gdy miks jest gotowy, niż podgłaśniać jakąś ścieżkę w nieskończoność, bo w miksie jej nie słychać.
To w sumie takie podstawy, które sam mógłbyś wydukać, w necie jest masa artykułów do wyszukania na temat mixu, dużo czytając zobaczysz, że zdarzają się sprzeczności, wiadomo, każdy ma trochę inne ucho
