franec pisze:Ostatnio głośno zrobiło się o kobiecie która sama siebie uważa za niezwykle inteligentną, ale jej ostatnia wypowiedź chyba nawet ją zaskoczyła- oczywiście mowa o Dodzie i jej niefortunnej wypowiedzi o Bibli. Dlaczego napisałem niefortunnej., ponieważ uważam że zrobiła to dla show, jednak nie spodziewała się że jej słowa mogą doprowadzić do takich konsekwencji- TVP rozwiązało z nią kontrakt, a jakaś organizacja złożyła zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.
I tutaj nasuwa się pytanie. Czy w Polsce istnieje wolność słowa?
Skoro Doda popadła w jedną skrajność to osoby które podały ją do sądu popadają w zupełnie inną skrajność. Ostatnio słyszałem takie stwierdzenie że w Polsce można mówić wszystko ale za niektóre słowa trzeba słono płacić...
Pozwól,że przytocze artykuł,nie każdy być może wie ocb:
Wszystko zaczęło się do wywiadu, który Dorota Rabczewska alias Doda udzieliła "Dziennikowi". Podczas rozmowy padło pytanie czytelnika "Mówisz, że papież jest dla ciebie autorytetem, jesteś religijną osobą, dlaczego więc spotykasz się z człowiekiem, który bezcześci Biblię i przekazuje antychrześcijańskie treści”? Pytanie nawiązywało do tego, że partnerem życiowym Dody został lider zespołu Behemoth.
Wtedy Doda zaczęła się tłumaczyć ze znajomości Biblii: "Są tam super, zajebiste przykazania, jakieś historie, które budują w dzieciach system wartości, chęć bycia dobrym człowiekiem, natomiast ciężko mi wierzyć w coś, co nie ma przełożenia na rzeczywistość, bo gdzie w tej Biblii są dinozaury? Jest siedem dni stworzenia świata i nie ma dinozaurów. To mi się kłóci".
Z kolei na pytanie dziennikarki, czy wierzy w dinozaury, czy w Biblię, piosenkarka odpowiedziała: "Ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła..."
Prowadząca rozmowę dopytała
:"Przepraszam, o kim mówisz?". "O tych wszystkich gościach, którzy spisali te wszystkie niesamowite historie." - doprecyzowała piosenkarka.
"Naszym zdaniem z wypowiedzi tej wynika, że w opinii Rabczewskiej autorami Biblii byli alkoholicy i narkomani. Religioznawca, z którym się konsultowaliśmy, jest zdania, że piosenkarka popełniła przestępstwo, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej i obrażając uczucia religijne m.in. chrześcijan i Żydów" - powiedział "Dziennikowi" Ryszard Nowak, szef Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami. Nowak złożył zawiadomienie do Prokuratora Generalnego, ponieważ nie wiadomo gdzie został przeprowadzony wywiad.
Co więcej, podczas rozmowy Doda wyjawiła, że jest czarownicą, interesuje się magią, kartami, tarotem i horoskopami. "Moja babcia była wielką, ogromną czarownicą. Zresztą moja babcia pochodzi z Wilna. Ja jestem Litwinką w jednej czwartej. Ona zmarła w tym momencie, kiedy ja się urodziłam i przekazała mi, jak głosi legenda rodzinna, wszystkie zdolności" - zdradziła "Dziennikowi" piosenkarka.
Brawa Dodzie za odwage,wszak nie powiedziała nic co by nie mogło być prawdą

.Czego tak boją sie religioznawcy,że chwiejący sie katolicyzm padnie szybciej za sprawą Dody?Nowak do prokuratury za to,że ktoś obraża biblie,buahah,zapewne jego skromna dusza rychtem do nieba pójdzie.Prosze,panstwo z wolnoscia slowa,kieruje ludzi do prokuratury właśnie za...wolność słowa,kolejny paradoksc jakże typowy w naszym pięknym państwie.