Strona 1 z 4

Najlepszy kawałek w dziejach muzyki

: 14 sie 2009, 21:58
autor: franec
Moja poprzednia sonda wywołała dość mocną dyskusję (do tego stopnia że moderator ją wyrzucił :D ). Ta już nie będzie tak kontrowersyjna.

Skoro jest to forum muzyczne, to jakie piosenki (3) wywarły na was największe wrażenie. Sonda dotyczy tylko muzyki Hands Up, Electro, Trance itd (czyli to co ogólnie nazywane jest muzyką Techno).
Ja wstawię swoje propozycję- która z nich wywarła na was największe wrażenie...

1, Shaun Baker vs. Jordan- Explode -(Baker dla mnie jest jednym z najlepszych producentów muzyki rozrywkowej, a od tego kawałka zaczęła się w zasadzie jego większa kariera).

2. Robert Miles- Children (radio version) (kawałek który wywarł na mnie ogromne wrażenie kilka lat temu i w zasadzie zawsze chętnie do niego wracam).

3. Cascada- Every time we touch (Kawałek który jest świetny w każdym remixie, dzięki niemu Cascada osiągnęła szczyty list przebojów na całym świecie. Moim zdaniem jeśli chodzi o HU nikt im nie dorównuje no może The Hitmen...)

Re: Najlepszy kawałek w dziejach muzyki

: 14 sie 2009, 23:15
autor: Moudy
Wszystkie słuchałem już szmat czasu temu. W końcu 7 lat temu słuchało się albo Hands up albo Klubbheadsu głównie no i jakiegoś cluba. Wtedy jeszcze Shaun Baker, nosił pseudo po prostu Baker. Kawałek był grany nawet w podstawówce przez mojego gościa od muzyki na pianinie. Również na wielu dyskotekach dawno temu - utkwił mi dobrze w pamięci. Baker to dobry niemiec - zresztą niemcy mają najlepszą muzykę na świecie wg mnie jeśli chodzi o elektronikę. Cascada ... tu nie ma co porównywać taka komercha, choć tracki mają dobrę ale nawet choćby Verano stylem ich gniecie przynajmniej dla mnie. Robert Miles to też niezły klasyk - ale jednak zostaje przy explode.
Wtedy jak powstawało Explode to każdy z WP na tym forum mógł sobię pomarzyć że, zrobi kiedyś taką kose :P W końcu baker ma pełno tracków i jest dobry, chociaż troszkę się zeszmacił to i tak głos na niego. Pamiętam jak dobry i zapomniany Clubbase remiksował tego tracka. Ale Clubbase to teraz East clubbers. Były przy tym niezłe jazdy.
Pzdr

Re: Najlepszy kawałek w dziejach muzyki

: 15 sie 2009, 12:41
autor: Gimbus
Explode lubiłem :D Children taaakie se , ale everytime we touch w wersji candlelight TO JEST CUDO !!!!! mój głos idzie na cascade

Kod: Zaznacz cały

http://www.youtube.com/watch?v=37tMe5K7vsI
nic tylko wielbić !

Enjoy

Re: Najlepszy kawałek w dziejach muzyki

: 15 sie 2009, 19:19
autor: Violet Rocket
Dobra dobra...a gdzie ten co zmienil poglad na house i pozniejsze electro...gdzie "Satisfaction"?

Re: Najlepszy kawałek w dziejach muzyki

: 15 sie 2009, 20:13
autor: franec
RocketStyle pisze:Dobra dobra...a gdzie ten co zmienil poglad na house i pozniejsze electro...gdzie "Satisfaction"?
Oczywiście też o nim myślałem... ale chciałem wybrać 3 największe kosy, jak słucham satysfaction na energy mixie 16, to aż się łezka woku kręci :D
Benassi w Polsce na obecną chwilę jest mało popularny, ale jego wkład w muzykę jest nie podważalny...

Re: Najlepszy kawałek w dziejach muzyki

: 15 sie 2009, 22:24
autor: fi'zi:k
komisyjnie stwierdzam ze kawalek Robert Miles- Children jest najlepszym kawalkiem w dziejach muzki popularnej :D i jakies szony bejkery ani caskady nie moga sie z nim rownac.
a tak swoja droga to jak slysze bejkera i ta pekinczykowata maloj to albo przelaczam stacje w radiu albo zatykam uszy bo tego sie nie da sluchac.

Re: Najlepszy kawałek w dziejach muzyki

: 16 sie 2009, 08:11
autor: franec
fi'zi:k pisze:komisyjnie stwierdzam ze kawalek Robert Miles- Children jest najlepszym kawalkiem w dziejach muzki popularnej :D i jakies szony bejkery ani caskady nie moga sie z nim rownac.
a tak swoja droga to jak slysze bejkera i ta pekinczykowata maloj to albo przelaczam stacje w radiu albo zatykam uszy bo tego sie nie da sluchac.
Wszystko w zależności od gustu... a tak swoją drogą to ja go najbardziej cenię (Bakera) za Explod i Push (w jakimś remixie ale nie pamiętam remixera).

To są 3 kawałki które na mnie robią wrażenie- wpisujcie wasze najlepsze kawałki...

Re: Najlepszy kawałek w dziejach muzyki

: 16 sie 2009, 09:41
autor: Mundek
to ja może tak, jeśli chodzi o inne propozycje:
1 sash - equador (to jest nuta która nieraz nawet przez sen mi w bani szumi):p
2 hot butter - popcorn
3 beny benassi - hit my heart

a mój głos na explode idzie

Re: Najlepszy kawałek w dziejach muzyki

: 17 sie 2009, 19:03
autor: Mich4LPL
Nic z wymienionych ;] nie słucham takiego czegoś ;]

Dla mnie nr.1 to LSG-Netherworld (Oliver Prime Rmx) Gatunek Trance oczywiście ;]

Re: Najlepszy kawałek w dziejach muzyki

: 17 sie 2009, 22:35
autor: słodka25
^D^ Explode oczywiscie :) ) ^D^


Re: Najlepszy kawałek w dziejach muzyki

: 18 sie 2009, 12:07
autor: Sound Rider
Robert Miles- Children :)

Re: Najlepszy kawałek w dziejach muzyki

: 22 sie 2009, 13:37
autor: Wir00z
o mój Boże.. co Wyście wybrali.. ;/ komerche nazywacie najlepszym utworem w dziejach muzyki? Paul Van Dyk-For An Angel,Alex M.O.R.P.H-Walk The Edge (Alex M.O.R.P.H B2B Woody Van Eyden Intro Mix),Francesco Diaz & Young Rebels-Ibiza (WaWa Club Mix) to są moi faworyci.. Zanim założycie jakąś sonde to zastanówcie się z 5 razy,bo to co tutaj wyszło to jest jedno wielkie nic w połączeniu z prawdziwą muzyką! :)

Re: Najlepszy kawałek w dziejach muzyki

: 22 sie 2009, 14:10
autor: Zegar
I zabrakło Andain - Beatifull Things. . .

A tak to For An Angel :)