Piłka nożna
: 15 paź 2009, 01:16
Koniec.
Tak zacznę tę wypocinę.
Nasza piłka klubowa nie istnieje, od kilku lat nasz drużyny przegrywają z klubami z Norwegii, Estonii czy innych krajów z którymi do niedawna rozprawialiśmy się bez większego problemu.
Brak szkolenia młodzieży, promowania jej, czy jakiejkolwiek pomocy związku tym kierunku spycha polską piłkę na europejski margines. Jesteśmy słabi jak chyba nigdy dotąd.
Nasza drużyna narodowa nie potrafi sobie poradzić ze średniakami europejskimi, z drużynami, z którymi jeszcze 3 lata temu robiliśmy co chcieliśmy. Zaczęło się od upadku Benhakera, od jego konfliktu ze związkiem w którym i on sam nie był bez winy. Grzegorz Lato nie pozwolił mu konsultować Holenderskiego Feyenordu, on i tak pomagał tej drużynie w dostaniu się do europejskich pucharów. Czemu? Może większe pieniądze, może niechęć do związku, a może z nudów? Nie nam to oceniać, to wie tylko Leo i prawdopodobnie nigdy się tym z nikim nie podzieli.
Polska piłka umarła, czekamy zmartwychwstania.
Kolejny mecz o punkty za 3 lata, na Euro2012, módlmy się żeby nie był to kolejny blamaż, ale chociaż walka. Nie liczmy na sukcesy. walczmy o godną postawę.
Tak zacznę tę wypocinę.
Nasza piłka klubowa nie istnieje, od kilku lat nasz drużyny przegrywają z klubami z Norwegii, Estonii czy innych krajów z którymi do niedawna rozprawialiśmy się bez większego problemu.
Brak szkolenia młodzieży, promowania jej, czy jakiejkolwiek pomocy związku tym kierunku spycha polską piłkę na europejski margines. Jesteśmy słabi jak chyba nigdy dotąd.
Nasza drużyna narodowa nie potrafi sobie poradzić ze średniakami europejskimi, z drużynami, z którymi jeszcze 3 lata temu robiliśmy co chcieliśmy. Zaczęło się od upadku Benhakera, od jego konfliktu ze związkiem w którym i on sam nie był bez winy. Grzegorz Lato nie pozwolił mu konsultować Holenderskiego Feyenordu, on i tak pomagał tej drużynie w dostaniu się do europejskich pucharów. Czemu? Może większe pieniądze, może niechęć do związku, a może z nudów? Nie nam to oceniać, to wie tylko Leo i prawdopodobnie nigdy się tym z nikim nie podzieli.
Polska piłka umarła, czekamy zmartwychwstania.
Kolejny mecz o punkty za 3 lata, na Euro2012, módlmy się żeby nie był to kolejny blamaż, ale chociaż walka. Nie liczmy na sukcesy. walczmy o godną postawę.