Jeśli chcesz nieskompresowaną stopę, to skonfiguruj kompresor tak aby jej nie obejmował

Rozważmy to, teoretycznie wystarczy ustawić taki próg działania (thresh), aby stopa nie dosięgała do tego progu (przy ratio powyżej 1
:1). Załóżmy, że masz próg -2db, jeśli stopa go nie dosięgnie to kompresor dla niej nie zadziała, przynajmniej tak mi się wydaje
Jeszcze inaczej możnaby skombinować tak, by atak (czas po którym zadziała kompresja) był dłuższy niż czas wybrzmienia stopy, ale pewnie wpłynęłoby to na dynamikę reszty jeszcze bardziej niż pierwszy sposób.
Koniec końców mógłby ci pomóc sampling, z projektu pierwotnego renderujesz całość już zmasterowaną do wava bez stopy, następnie z tegóż projektu renderujesz samą nieskompresowaną stopę. Obie ścieżki otwierasz w nowym projekcie i próbujesz dobrać mix samym poziomem głośności. O ile stopa nie przekracza 0db, a reszta gra idealnie to z tej mąki może być jakiś chleb.
Dodatkowo mogę powiedzieć, że sampling ścieżek bardzo ułatwia sprawę finalizacji kawałka, gdy w projekcie synthy już trzeszczą, a procek się poci. Pozwala to na dobranie idealnego miksu bez jednego trzasku, z drugiej jednak strony przesamplowanie całego projektu może "kosztować" kilka giga na dysku (jak dobrze, że mam niemal TB

).
Podsumowując i tak idealnie tak jakbyś chciał tego nie zostawisz, na każdym wykonanym procesie stracisz lub zyskasz jakieś harmoniczne, przesunięcie fazowe też wchodzi w grę, a odsłuch i tak ma każdy inny, nie ma co zbytnio się spuszczać na blachę
