Jak dla mnie zdecydowanie najlepszy jungle'owiec, nietypowy soundpool, egzotyczne wschodnie brzmienia, mrok i tajemnica Wałek otwierający album o tymże samym tytule, wydany w zeszłym roku, znalazło się na nim 14 wałków, oj jest czego posłuchać, ani jednego kawałka nie zawalił