Strona 1 z 4

Jak zginęło 1000 chomików:)

: 31 mar 2010, 15:40
autor: CooperMaster
jak sama nazwa wskazuje powiedzcie mi jak zginęło 1000 chomików,oczywiście nie ma to n ic wspólnego z naszą administracją :)

Re: Jak zginęło 1000 chomików:)

: 31 mar 2010, 15:42
autor: Funky Zeus
Przez zagłodzenie :)

Re: Jak zginęło 1000 chomików:)

: 31 mar 2010, 15:43
autor: CooperMaster
chomik nr.1 idąc sobie spokojnie leśną drózka,napotkał bardzo głodnego T-rexa i został całkowicie pożarty :)

Re: Jak zginęło 1000 chomików:)

: 31 mar 2010, 16:04
autor: Zegar
Chomik nr. 2 Opowiem całą historię. . .

Cała rodzina Chomika nr. 2 miała bardzo fascynująca tradycje - zjadanie słoni z porcelany podczas skakania na lodówce na jednej (prawej) nodze trzymając w (lewej) łapie talerz pełen plastrów ziemniaczanych w sosie z rtęci. Chomik nr. 2 zawsze był lekko inny... Obgryzał kaloryfery, podjadał spaghetti ze spiżarni mrówek z pakistanu, a takze potrafił spałaszować całe pole durszlaków. Wracając do tradycji rodzinnej Chomika nr. 2 - robił to z przymusu ponieważ mama Chomika nr 2 zagroziła mu patyczkiem od loda (bambino). Nic nie mógł na to poradzić - żygając wcinał tą zwierzęca porcalane z grymasem twarzy podobnym do poziomej litery S. Pewnego razu, podczas tego psychedelicznego rytuału lodówka była uchylona, wystawał z niej ogromny Cybant (ciekawi cie co to cybant ?

Kod: Zaznacz cały

http://muzikum.pl/redirector.php?url=http%3A%2F%2Fwww.wisp.pl%2Fgalerie%2Fc%2Fcybant-maly-max-fi-35mm_333.jpg
). Chomik nr2 nie mógł utrzymać Plastrów w sosie z rtęcią - wyrok za upuszczenie tego częstego przysmaku wielu gatunków owadów z Saturna jest porównywalny do wyroku za podłożenie bomby atomowej pod sklepik szkolnu. Łapiąc równowage ześlizgnął sie z lodówki wpadając prosto w cybant - ten zacisnąl sie dusząc Chomika nr2... Próbował sie wyrywać aż nagle zamarł - zamknął oczy - otworzył (razy 56) zwymiotował porcelanowe ucho słonia i powiedział "Najwiekszym zagrożeniem dla niecheblowanych desek z sekwoi są korniki z północno amerykańskich jezior" i zamarł...

Re: Jak zginęło 1000 chomików:)

: 31 mar 2010, 18:24
autor: Radeonski
Chomik nr 3 był u mnie, wypil mi caly browar i poszedl... :D D

Re: Jak zginęło 1000 chomików:)

: 31 mar 2010, 21:55
autor: Funky Zeus
Z chomikiem nr.4 była nielicha historia ...
Darek bo tak miał na imię owy chomik pewnego letniego dnia wybrał się do lasu na jagody. Była środa drugiego czerwca 2010 roku. Darek wstał o 6:30 z porannym twardzielem poszedł do łazienki. Po odbyciu jednoosobowego stosunku chomik wiedział że ten dzień należy do niego. Około godziny 6:45 postanowił zjeść coś przed podrożą. Zwierzak był pedantem więc zawsze wszystko musiał mieć poukładane, a w szczególności było to widać na talerzyku gdzie dwa gotowane na twardo jajka przeplatały się z ugotowana parówka tworząc uśmiech zwieńczony keczupowym noskiem uśmiech. Po zjedzeniu uroczego posiłku była już godzina 7 więc Darek ubrał swój różowy sztormiak i gumiaki w kwiatki i hycnąwszy w rękę koszyk wyruszył do lasu. Ten dzień nie był do końca taki piękny jak do tąd zdawało się Darkowi. Słońce które oślepiło chomika zaraz po przebudzeniu teraz zaszło za gęste i ciemne chmury (Deszcz wisiał w powietrzu). O 7:25 Darek wszedł do ciemnego lasu szedł ścieżka usłana liśćmi oraz truchłem martwych leśnych zwierzątek. Gdy już Chomik doszedł do miejsca znanego w jego rodzinie od pokoleń z dobrych jagódek uświadomił sobie że podczas porannej toalety nie wypuścił figurki co go bardzo zaniepokoiło ... była już godzina 7:45 gdy Darek postanowił iść w krzaki i zrobić to co powinien odbyć w domu ... O 7:50 słuch o Chomiku zaginą ... Dopiero w sobotę piątego czerwca 1010r. Odnaleziono Zwierze które zasr**o się na śmierć ...

Za błędy itp sorx pisane na szybko ;)

Re: Jak zginęło 1000 chomików:)

: 01 kwie 2010, 00:41
autor: DjOhma
a widzisz.
Chomik nr 5 miał jeszcze inną Historie:
pięknego zimowego jeszcze dnia wstał ze swojego wyrka niestety lewą nóżką od samego rana miał dużeeego pecha. z rana dostał niesamowitej sraczki, pokłócił się do tego z ukochaną przyjaciółką biedroneczką, o godzinie 13: 47 miał ochotę na kanapeczkę z ryżem i posiekaną cebulą. musiał się włamać do domu Starców a dokładniej do lodówki. Sęk w tym że kuchnia była za łazienką. Campiąc za pralką chomik wyczuwał moment kiedy wy-kurwić do kuchni po przysmak ale plany pokrzyżowała mu wirująca pralka gdyż zaczęło się z niej wylewać. W tym samym czasie wchodził Emeryt by załatwić swoją potrzebę. zobaczył campiącego chomika i przypier****ł mu laską. Chomik nr 5 odbił się kilka razy od pralki, resztkami sił próbował wczołgać się pod kredens ale niestety dziadek w tym przypadku okazał się sprytniejszy:
przesunął kredens, wyciągnął zapalniczkę i "cyk" po Chomiku...

Re: Jak zginęło 1000 chomików:)

: 01 kwie 2010, 10:01
autor: CooperMaster
Chomik nr.6

chomik numer 6 postanowił zrobić coś ze swoim życiem i zapragnął poczuć gwar wielkiego miasta,pomyślał sobie ż w koncu całe życie nie będzie siedział w tej swojej zapyziałej norze na jakiejś wsi,tak jak postanowił spakował swoje najlepsze bokserki,dwie pary czystych skarpetek i wyruszył w droge.był ciepły letni dzień do chomika uśmiechała sie przyroda i radość napełniała jego serduszko :) idąc dalej zobaczył ze droge zagradza mu asfaltowa droga,postanowił być twardy i ruszył chyżo przed siebie,kątem oka zdążył zobaczyć tabliczke na drodze napis głosił autostrada A4,comik nie mógł uwierzyć ze jest na prawdziwej autostradzie,wyciągnał telefon chcąc zrobić sobie zdjęcie tabliczki i trach,nadjechał wielka ciężarówka:( i chomik nr 6 nigdy nie zobaczył gwaru wielkiego miasta :)

Re: Jak zginęło 1000 chomików:)

: 02 kwie 2010, 00:09
autor: SzerszeN
Chomik nr. 7 został wysłany na misję do Afganistanu..
W tamtym tygodniu poszedł do sklepu który okazał się bazą talibów..
Wybił z 50os i wyszedł.. w tedy też widać było go po raz ostatni.

Re: Jak zginęło 1000 chomików:)

: 02 kwie 2010, 13:27
autor: DjOhma
chomik nr 8 poprostu zdechl ze starosci

Re: Jak zginęło 1000 chomików:)

: 02 kwie 2010, 14:52
autor: Funky Zeus
Chomik nr.9 Chciał wejść jako pierwszy do miejskiego. Niestety nie zauważył ,że na przystanku stoją babcie autobusowe które nie darowały mu tej zniewagi i zrobiły z niego pokrowiec na tackę dla lokalnego proboszcza. Tak właśnie zginął 9 najodważniejszy z chomików.

Re: Jak zginęło 1000 chomików:)

: 02 kwie 2010, 20:44
autor: CooperMaster
chomik nr.10

tutaj dopiero były jaja bo stefan bo tak miał na imie był homoseksualistą,jak każdy gej bardzo lubił zabawy od tyłu,a ze znudziło go juz zwykłe analne doznanie postanowił zrobić cos naprawde ostrego i w internecie znalazł ogłoszenie o najwiekszej pale jaka sie może trafić w dupsku,zadzwonił,zapłacił i przyjechał do stefana naprawde dobrze obdarzony przez nature afroamerykanin :D mimo piczątkowego strachu Stefan postanowił przyjąć tego dużego członka :) przyjmował przyjmował az wkońcu członek wyszedł mu gardłem:(w ten oto sposób zginął chomik nr.1:D

Re: Jak zginęło 1000 chomików:)

: 19 kwie 2010, 12:55
autor: CooperMaster
chomik nr 11

Spotkałem sie nie dawno z rodziną chomika powszechnie nazwanego nr 11,a tak naprawde mającego na imie Euzebiusz,opowiadziano mi bardzo smutną historie,jak to Euzebiusz uzależnił sie od codziennego oglądania serialu "Klan".Nie było by w tym nic szczególnego gdyby nir fakt ze Euzebiusz nie posiadał telewizora,dlatego tez na film musiał chodzić daleko do pewnego domu w którym byla nadająca sie do przejścia dziura w drzwiach.Tego tragicznego dnia szedł żwawym krokiem gdy spotkał swojego kolege Rajmunda Kudłacza który zaprosił Euzebiusza na szklaneczke wina(Rajmund był chomiczym żulem)ten z przyjemnością dałó sie namówić na jedną,póżniej na drugą na trzecią,i w końcu tak sie nagrzmocił ze zaczął ślepnąć,rzygać własną wątrobą a co najgorsze przez odbyt zaczęły mu sie wylewać organy wewnętrzne,i zdechł.
Tego samego dnia zjawiła sie ekipa CSI New York,i zabrała jego ciało do analizy,do dzisiaj czekamy na wynik śledztwa :)