Strona 1 z 1
Smutna Historia dwóch kotów....
: 02 maja 2010, 12:44
autor: Zegar
"Dwa bezpańskie koty sfilmowane na ulicy w Turcji. Jeden z nich był potrącony przez samochód a drugi usiłuje go reanimować. Choć niektórzy próbowali mu pomóc, biały kot nikomu nie pozwolił się zbliżyć, chciał sam przeprowadzić reanimacje. Niestety, ta historia kończy się smutno."
Kod: Zaznacz cały
http://www.youtube.com/watch?v=GAaH_HlUD68&feature=player_embedded#
!
Ja sie prawie popłakałem....
Re: Smutna Historia dwóch kotów....
: 02 maja 2010, 15:39
autor: robert005
Ta potrącona to kotka a ten co ją niby reanimował to samiec. W pewnej chwili do akcji reanimacyjnej wkraczają biodra kota więc to ratowanie życia nie jest, tylko kocia nekrofilia

Tak więc otrzyjcie łzy bo kotek po prostu chciał sobie podymać póki jeszcze ciepła była

Re: Smutna Historia dwóch kotów....
: 02 maja 2010, 16:57
autor: Sianek
ja tam dymania nie widziałem a;e dalej uważam że koty to bezużyteczne i panoszące się w brudzie zwierzęta
Re: Smutna Historia dwóch kotów....
: 02 maja 2010, 18:29
autor: zas19745
przynajmniej tego nieżywego kotka ktoś zabrał.. u nas by leżał aż by go robactwo zeżarło :/
Re: Smutna Historia dwóch kotów....
: 12 maja 2010, 14:55
autor: KOT ANDRZEJ
sianek? widzisz co piszesz. ja nigdy nie mialem kota, same psy. mialem 3 lae zdechly mi na nosowke czy cos. i wtedy przyszedl taki jeden maly, bialy kot. bylo widac ze kilka dni nic nie jadl i co ja mialem z nim zrobic? a ty co bys zrobil? nawet jesc bys mu nie dal?
Re: Smutna Historia dwóch kotów....
: 12 maja 2010, 19:41
autor: masak (Jestem Hardkorem)
Sianek by go pewnie sam zjadł :p
Re: Smutna Historia dwóch kotów....
: 13 maja 2010, 11:47
autor: KOT ANDRZEJ
zapomnialem dodac ze chyba racje ma robert : ) moze to wygladac inaczej ale jednak kotu chyba o to chodzi.
Re: Smutna Historia dwóch kotów....
: 14 maja 2010, 17:16
autor: Cj Ex3
robert005 pisze:Tak więc otrzyjcie łzy bo kotek po prostu chciał sobie podymać póki jeszcze ciepła była
O ja pier*ole

Re: Smutna Historia dwóch kotów....
: 12 cze 2010, 21:47
autor: KemoT
Biedne koty :( Szkoda ich trochę. Mi tez kota potrącił samochód.
A niektórym to się wszystko kojarzy z jednym.
Piękne to było. Nie widziałem dymania, ale czułość między tymi kotami. Ten drugi po prostu kochał. Jak już widział, że nie ta kotka nie żyje, to położył się obok i zamykał oczy. Trochę, jakby płakał...