chodzi mi po głowie teledysk, który widziałem daaaawno, dawno temu. Piosenka musi pochodzić z lat 80', jedyne co pamiętam, to to, że koleś śpiewał w jednym pomieszczeniu, chyba przed biurkiem i z czasem na teledysku pojawia się coraz więcej ognia, tak, że na końcu wszędzie się już pali. Wiem, że zadanie ciężkie, ale może akurat tutaj znajdzie się ktoś, kto skojarzy, o co mi chodzi
Z góry dzięki!
PS. Szukałem już na Youtube na różne sposoby, ale nic mi nie wpadło.