wkurza ten zalupiony sampel na początku, bo słychać że to ciągle ten sam
ale track: jak najbardziej in plus perka nieźle poskładana, gitarka na flang'u chyba lekkim[?] mogłaby mocniej i wyraziściej grać... ale słuchalne to, mimo iż znacznie fajniej byłoby to live zgrać... byłaby ta dusza, której mi tu trochę brak
giiit i tak
Thx za komenta.Jak teraz slucham to mam tyle do wywalenia i drugie tyle do dodania.Na pewno bass do poprawki,lekko perka,klawy no i miks oczywiscie
A live inna bajka.Gdybym umial tak na kilku instr. grac jak np.Kravitz to brzmialo by to inaczej.
Aha,sampel z publika to zakopie gleboko he he
Podoba mi się.
Coś oryginalnego ,a nie ciągle ........ to samo.
co do miksu to się zgodzę , troszkę można by pozmieniać , gdyż miks jest jak ze zwykłego sprzętu konsumenckiego. (podejrzewam że nie masz monitorów studyjnych)
Hihaty dałbym w panoramie bardziej na side .
Gitara zdecydowanie głośniej i lepiej brzmieniowo bo za dużo przesteru.
Albo zagrać to oktawę wyżej na gitarze, bo te dzwięki w takim chaosie się zlewają z resztą. (może jakaś kaczka wah wah , oczywiście w miare możliwości sprzętowa)
Ale ogólnie dałbym 8/10. I życzę wytrwałości i konsekwencji w stylu , jeśli to czujesz.
Pozdrawiam.
edit . PS. Przesłuchałem na soundcloudzie i cołam zdanie o miksie no może poza hihatami.
ale ten zippy zniekształca . horror.
Pozdrawiam
jako ex-B-Boy dodam tylko, że perkusja troszke za mało wybita i brakuje mocy, która jest najpotrzebniejsza
Troche zwrotów akcji i zmian w tempie mi też brak
Napewno znasz kawałki Flying Steps'ów Stare, ale zajebiste brzmienia pełne MOOOOOOCY
Napewno nie dam sobie spokoju bo juz przerabialem to i owo.Smiechy,ignoracje,pochwaly itd.Mnie to mobilizuje.To jest demko wiec zasiade z pewnoscia jeszcze do tego numeru.Niestety mam niezle monitory.Co z tego jak pokoj mi tak przeklamuje ze hej.Gdybym wczesniej sie ogarnal z tematem akustyki,to bym wiedzial ze to trza zalatwic przed sprzetem.Ale juz sie zbliza ta chwila
Szukam odpowiedniego zestawu perc.lub sampli wlasnie do takiego breakfunka.Dokladnie chodzi mi o styl z plyt Battle of the year.Tam jest moc.Znacie moze cos o takiej charakterystyce?
Nie wiem czy nie za glosno wywalilem ten numer.Miks skonczylem na -18 RMS.Master pociagnalem malymi kroczkami do -11 z groszem .Tak sie zastanawiam czy to ma sens w takiej funkowej produkcji.Musze posprawdzac zaraz walki z BOTY 2010.
Pzdr
Bass mógłby grać ciut cieplej, to jeden z kluczowych elementów tego stylu, perkusja trochę żywiej. Podoba mi się B3ka, całkiem fajne brzmienie. Oczywiście mówimy tu o poprawkach dążących do doskonałości, bo i tak jest bardzo dobrze.
zwróc uwage, ze najwiecej mocy dodaje w wiekszosci tych numerów juz mastering. Komprecor pompuje perkusje, a stopa w swoim momencie przycisza reszte dając kawałkowi mocy
Mylisz sie.To przy miksie masz sprawic by utwor byl dynamiczny.I to w dodatku bez wtyk na sumie.Ja uzywam tylko kompresora by leciuchno sciac szczyty.Za to na poszczegolnych sciezkach to inna bajera.Nie mowisz chyba o numerach tego typu,ino agresywnych houseowych.Te demko jest i tak zbyt scisniete wlasnie przy masterze,czego efektem jest to,ze kazdy instrument walczy o przestrzen.Robilem to w jednej sesji i widocznie juz pod koniec sluch odmowil mi posluszenstwa.Przyznaje ze by ta gitare i B3 umiescic...ni cholery nie moglem porzadnie.Obadamy w przyszlosci.