Ponad starymi wulkanami
Sunąc skrzydłami na dywanach wiatru
Podróżuj, podróżuj, wiecznie
Od chmur do bagien
Od wiatru Hiszpanii
do równikowego deszczu
Podróżuj, podróżuj
Leć w wysokościach
Ponad stolicami
[Ponad] zgubnymi myślami
Oglądaj ocean
Podróżuj, podróżuj
Dalej niż noc i dzień
Podróżuj
W niepojętą przestrzeń miłości
Podróżuj, podróżuj
Świętymi wodami indiańskiej rzeki
Podróżuj
Podróżuj, podróżuj
I nigdy nie wracaj
Gangesem czy Amazonką
Do Czarnych czy Sikhów, do Żółtych
Podróżuj, podróżuj
Do każdego królestwa
Na wydmy Sahary
Od wysp Fidżi po Fudżi-yama
Podróżuj, podróżuj, nie zatrzymuj się.
Ponad zasiekami z drutu kolczastego
[Ponad] zbombardowanymi sercami
Oglądaj ocean
Ponad stolicami
[Ponad] zgubnymi myślami
Oglądaj ocean
Podróżuj, podróżuj
Dalej niż noc i dzień
Podróżuj
W niepojętą przestrzeń miłości
Podróżuj, podróżuj
Świętymi wodami indiańskiej rzeki
Podróżuj
Podróżuj, podróżuj
I nigdy nie wracaj
