ostatnio u pani Basty same duety...
czyżby sposób na brak własnej weny... a może sposób na podlansowanie się dodatkiem feat. w nazwie...
piosenka dowcipna... ale bez przesady... trzeba mieć jakiś poziom...
a moim zdaniem to jest bliskie poziomu morza, jak nie depresja już... dla mnie rewelacji nie ma...