problem z warstwami (FL)
: 17 maja 2012, 08:22
Witam
Jak widziałem ten temat jest już poruszony kilka razy, ale żaden ze sposobów mi nie pomógł niestety... Nawet kiedyś sam pomogłem kilku osobom, ale to było w zamierzchłych czasach
Mianowicie rozchodzi się o za****ste chwilowe zamulenia fl'a, tzn na początku zaraz po instalacji systemu i wszystkich wtyk wszystko hulało jak w bajce, mogłem i z 10 warstw w jakiejś bliżej nieokreślonej polifonii wrzucić i było git, a teraz po tym jak system ma pół roku nawet 2ch prostych warstw z max 4-6 tonową polifonią nie mogę nałożyć, bo zaraz procek na 100% i nic nie idzie posłuchać jak to wyszło....
dodam że do samego fl'a mam jeden system na jednej partycji (XP), a do innych rzeczy mam na 2giej Win7, czyli ni jak nie mogłem sobie systemu (XP) jakimś syfem zmasakrować, bo od syfu to jest 7
Mój sprzęt to:
Pentium 4D (2x3,2 Ghz)
4GB ramu
Sound Blaster Audigy 2 Platinium ZS
jakiś tam GeFroce (żeby płytę główną odelżyc z grafiki zintegrowanej)
i 160 GB dysk SATA przeznaczony tylko na XP razem zs stuffem do produkcji
Czyli ogólnie nie wiadomo o co cho, od razu mówie że na różne sposoby próbowałem już ustawiac bufor na dźwiękówce i za każdym razem z podobnym skutkiem, czyli zerowym....
z góry dzięki za jakieś podpowiedzi
Pozdrawiam Krzysiek
Jak widziałem ten temat jest już poruszony kilka razy, ale żaden ze sposobów mi nie pomógł niestety... Nawet kiedyś sam pomogłem kilku osobom, ale to było w zamierzchłych czasach
Mianowicie rozchodzi się o za****ste chwilowe zamulenia fl'a, tzn na początku zaraz po instalacji systemu i wszystkich wtyk wszystko hulało jak w bajce, mogłem i z 10 warstw w jakiejś bliżej nieokreślonej polifonii wrzucić i było git, a teraz po tym jak system ma pół roku nawet 2ch prostych warstw z max 4-6 tonową polifonią nie mogę nałożyć, bo zaraz procek na 100% i nic nie idzie posłuchać jak to wyszło....
dodam że do samego fl'a mam jeden system na jednej partycji (XP), a do innych rzeczy mam na 2giej Win7, czyli ni jak nie mogłem sobie systemu (XP) jakimś syfem zmasakrować, bo od syfu to jest 7
Mój sprzęt to:
Pentium 4D (2x3,2 Ghz)
4GB ramu
Sound Blaster Audigy 2 Platinium ZS
jakiś tam GeFroce (żeby płytę główną odelżyc z grafiki zintegrowanej)
i 160 GB dysk SATA przeznaczony tylko na XP razem zs stuffem do produkcji
Czyli ogólnie nie wiadomo o co cho, od razu mówie że na różne sposoby próbowałem już ustawiac bufor na dźwiękówce i za każdym razem z podobnym skutkiem, czyli zerowym....
z góry dzięki za jakieś podpowiedzi
Pozdrawiam Krzysiek