Myślę, że sprawa jest prosta. Mamy tutaj przykład człowieka który uważa się za mędrca, który jest ponad wszystkimi dzięki magicznym i silnym numerkom przy licznikach Wiek i Akcje Moderacyjne. Z racji swojej świetności wie wszystko najlepiej i najpierw prosi o opinie, żeby je potem wyśmiać i zapraszać komentujących do dymania (z naciskiem na chłopców).
Nie za bardzo rozumiem czemu to ja mam być tą osobą, która ma nie wpychać się w "cudze" sprawy jeśli dotyczą one całego forum, na którym spędza (marnuje

) czas wiele osób.
Patrząc z dystansem na nasze wcześniejsze kłótnie (omójboże, aż dwie!) to za pierwszym razem zostałem zaatakowany za napisanie jak działa mój komputer (przeglądarki versus ram), a drugi raz za opinię, że praca PavloZa jest bardziej staranna od pracy Subskryta (zbyt dużo w przysłowiowej dupce?).
Przy okazji starałem się, aby moje argumenty były przekonujące, a to, co dostałem w zamian to "dymam cie chłopczyku bo mnie wkurwiasz".
Podsumowując, nie widzę za bardzo swojej winy w tym zamieszaniu. Wnioski niech reszta wyciągnie sama. Temat chyba zakończony?