Dwóch facetów pojechało do Francji i jak już dojechali to byli bardzo głodni. Poszli więc do francuskiej restauracji. Gdy się już tam znaleźli, zabrali się do przeglądania menu. Jeden mówi do drugiego:
- Ja nie umiem mówić po francusku...
- Nie martw się.
- Ale jak zamówimy jedzenie?
- Przecież to jest bardzo proste. Wystarczy do każdego wyrazu dodać na początku "La".
Gdy zjawił się kelner, jeden z nich zamawia:
- La kompot, la ziemniaki, la sałata, la herbata, la kurczak...
Zjedli już wszystko i jeden mówi do drugiego:
- Wiesz co, ty to naprawdę umiesz mówić po francusku...
Kelner to usłyszał i mówi:
- La g...o byście zjedli, jakbym nie był Polakiem...
W psychiatryku chodzą studenci i przyglądają się pacjentom, wkoncu jeden sie pyta
-a skąd wiecie kto jest chory psychicznie a kto nie?
-to proste, zadajemy im jedno pytanie
-a jakie?
-mamy wanne napełnioną wodą, i dajemy im łyżeczke, kubek i wiadro i mają oprożnic wanne
-aha, rozumiem czyli normalny czlowiek wylewał by wode wiadrem tak?
-nie normalny czlowiek wyjme korek z wanny, chce pan pokój z oknem czy bez?
Sąsiad mówi do bacy:
- Baco, tam za stodołą, na waszych deskach, chłopaki gwałcą waszą córkę!
Baca przerażony biegnie natychmiast za stodołę, po chwili wraca uśmiechnięty i mówi:
- Aaaaa... wiedziołem, ze żartowołeś, to wcale nie moje deski.
pozdro