Siemka. Sluchajcie mam duzy problem z fl. gdy cos tworze, to podczas odtwarzania mam takie jakby milisekundowe przerwy :( bardzo to wkurza, bo nie idzie odsluchac utworzonej nuty. zeby bardziej opisac problem, nagralem fragment muzy z tymi przerwami. Komp raczej nie jest tu problemem, bo jest dobry ale jak co to podam konfig:
C2D E6550 2,3@ 3,0 GHZ
3 gb ramu
plytka asus p5k
karta dzwiekowa zintegrowana realtek hd audio
grafa: radek hd3650
Druga sprawa to... Czy masz zainstalowane sterowniki ASIO? Jeśli nie to zainstaluj je. Jeśli masz je zainstalowane to w opcjach FL w zakładce Audio ustaw sobie właśnie na ASIO
A jeśli chcesz, żeby płynnie chodziło Ci bez ASIO to musisz przesunąć taki suwak w prawo(o jaki suwak chodzi? Poczytaj na forum, sporo o tym było wałkowane), lecz to zwiększa czas reakcji klawiszy i wogóle muli trochę FL
Dobra porada: Kup sobie np. SB Audigy SE - około 60zł a różnica jest znaczna. Ustaw sobie FL na osobny rdzeń procesora.
zwiększ rozmiar bufora, a karta nie kupa bo komp mam słabszy niż kolega, a nexus wymięka dopiero przy kilkunastokrotności z trójakordową melodią w każdym.
karta dźwiękowa nie oblicza jakichkolwiek procesów tylko daje sygnał o określonych parametrach, i nachuj komu (przepraszam za wyrażenie) wypaśna karta jak fl nie puści więcej niż 192khz 32bit a i tak więcej nie trzeba, nie słychać różnicy, nawet audiofil nie usłyszy różnicy między 32bit a 24, wręcz przeciwnie karta dźwiękowa może zamulać, będziesz w nią wpuszczać dźwięk o gęstym próbkowaniu to reszta hardware'u nie nadąży
btw w asio też musisz zwiększyć bufor, co oczywiście pociągnie za sobą ewentualną latencję urządzeń sterujących