tak jak w temacie... opowiadacie swoje (albo znajomych) akcje z świrowaniem przez sen
ja raz miałem tak....wstałem z wyra otworzyłem drzwi do sąsiedniego pokoju w którym komarował brat, włączyłem światło a potem doszczętnie rozebrałem przełącznik a wszystkie części poukładałem na biurku brata, zamknąłem drzwi i wróciłem na łóżko
a co najlepsze brat dopiero rano zauważył że światło jest zapalone a mamuśka powiedziała że widziała mnie maszerującego do pokoju brata o 3 nad ranem... a rano musiałem wszystko nareperować zwariowana historia
Hehe :d ja lunatykowałem podobno jak byłem mały. Akcja miała miejsce w domku nad jeziorem rożnowskim. Spałem na piętrze z starszym kuzynem (ja miałem wtedy ok 7 lat). Podobno wstałem w nocy, poszedłem do jego pokoju, otworzyłem szafe i olałem mu buty po czym zadowolony wróciłem do łózka D na dodatek mówił że to jego nowe Nike i z lekka się zdziwił rano, ale później sie śmialiśmy z tego To był ten jeden jedyny raz
to mi braciak opowiadał jak był w woju, ziomek wstał z pryczy w nocy, zapalił swiatło, wziął swoje oficerki, nalał do nich i poszedł spac Rano wstaje na zaprawke zakłada buty a tu niespodzianka i tekst: O kur* wa !!! Który ch*uj mi do butów nalał ! Nie chciał uwierzyć że lunatykował :/
Matka mi mówi że, jak byłem mały to tylko takie problemy od czasu do czasu 5 czy 6 lat miałem. Teraz też mnie raz na rok to złapie. z tego co mi matka mówiła. To wyszedłem z pokoju otworzyłem drzwi na korytarz główny (mieszkam w bloku) i wyniosłe tam wszystkie buty, inna historia że, myłem zęby i wypluwałem na łóżko. Teraz to czasami jest o wiele gorzej ale za to może raz na rok. Bo złapały mnie schizy, dochodzą do tego przewidzenia jakieś - mam zrytą banie już od różnego ścierwa. Ostatnio się budzę i mam haluksy i omamy takie dość mocne że, jestem we więzieniu i zaraz będzie moja egzekucja. po chwili zorientowałem się że, to mój pokój.
Warto też wziąć pod uwagę że, niektórzy mogą być niebezpieczny podczas lunatykowania. Zresztą była akcja w polsce że, koleś zabił żone i udowodniono że, to właśnie przez to lunatykowanie i został uniewinniony.
ja też lunatykowałam przez pewien okres, najczęściej robiłam sobie bułkę z sałatą itd. a potem ugryzła gryza, przepiłam mlekiem i wracałam do łóżka. później wymyśliłam sposób żeby przyszykować sobie bułkę przed snem, żebym nie bałaganiła w nocy w kuchni, ale mimo gotowej bułki, robiłam następną ;d oprócz tego sprzątałam na pułkach w pokoju