Na zakładanie wciąż nowych tablic, namiętnie kradzionych przez Anglików, Amerykanów, a nawet Australijczyków, wydawano zawrotne kwoty z budżetu gminy Tarsdorf. W roku 2004 zamierzano nawet zmienić nazwę wsi, ale jej mieszkańcy jednogłośnie się temu sprzeciwili.
Pierwsza wzmianka o Fucking, czyt. "fuking", pojawia się w dokumentach z roku 1070. Nazwa wzięła się od lokalnego bohatera z VI wieku, imieniem Focko. Wraz ze staro-górno-niemieckim sufiksem -ing, oznaczającycm "lud", Fucking oznacza "miejsce ludu Focka".
Pierwsza tablica zginęła w roku 1945, nazajutrz po tym, jak do wsi wkroczyli żołnierze amerykańscy. Od tego czasu ginęły średnio 4 tablice rocznie.
W roku 2005 ostatnią skradzioną tablicę zamieniono na specjalnie opracowaną, odporną na złodziei, która widnieje na fotografii. Tablica jest nie tylko przynitowana, ale i na głucho przyspawana do grubej stalowej płyty, a wzmocniony słup zakotwiono w sięgającym na kilka metrów w głąb ziemi betonowym fundamencie.
Jaksię wyraził burmistrz Siegfried Hauppl, "Żeby to ukraść, nocy im nie starczy".
I rzeczywiście: nikt jej jeszcze nie ukradł.
Pozdrawiam