Otóż chcę sobie zakupić nowe nagłośnienie. Mam amplituner, który na wyjściu ma bodajże 2x20W. Do tego mam 2 kolumny altony, które mają po 80W. Wszystko pięknie gra i śmiga, ponieważ głośniki odnowiłem. A pudło drewienko daje specjalny, wyjątkowy odgłos
Planuje kupić sobie teraz kolumny 2x300W. No i tutaj pojawia się moje pytanie. Jaki będzie najlepszy wzmacniacz, żeby głośników nie spalić, bądź nie uszkodzić samego wzmacniacza? Po za tym, czy taki sprzęcik wystarczy mi na typowo 'głośniejsze' granie?
Jeśli można, prosiłbym nawet o linki gdzieś do jakiś aukcji. No i tak myślę, że chciałbym kupić taki wzmacniacz nawet używany, bo nie mam zbyt dużo środków na wykorzystanie
A może w ogóle jest lepsze wyjście, niż to co sam wymyśliłem?
Pozdrawiam i dziękuje z góry za wypowiedzi.
Joker