Tak mi się poszył ten temat w związku z tym,że gniję w domu w sylwestra i mało mnie ch*j nie strzela ze złości...I od taka bania

Czy mieliście jakieś postanowienia na rok 2008 i w jakim stopniu udało Wam się je wypełnić i czy macie jakieś na ten 2009

:] ???
Ja skromnie od siebie powiem,że na 2008 miałem jedno : Przynajmniej raz w tygodniu iść gdzieś na bigiel...

:p :D :D :D Trochę smarkate,zważywszy na to,że wtedy miałem raptem 17lat i 2008rok był przede mną i nie spodziewałem się,że tyle się w nim wydarzy... ;p I postanowienie moje stanęło na miesiącu marcu ;p :D Cały styczeń i luty przebalowałem,a potem jak mnie ze szkoły wyrzucili nie narażałem się matce ;p ;) xD ;p :D :] ;p :D
A jeśli chodzi o rok 2009 to...chyba przestanie byciem największą cipą w okolicy ;) :] Pomyślnie przejść komisję lekarską i z chęcią pójść do wojska ;) :D :D :D No i najważniejsze... ;p Jak już uda mi się zmienić z pizdy moralnej na prawdziwego faceta to walka o odzyskanie byłej dziewczyny ;) ;) ;)
Teraz Wy muzyczni przyjaciele ;p ;) :D :D :D