Doszło do Jasia, który był ostatni.
- Co ty, Jasiu, byś zmienił w klasie? - pyta się nauczycielka.
Jasiu się zastanawia. Firanki były, kwiaty były, wszystko było.
Patrzy na sufit i się zastanawia. Po chwili mówi:
- Ja to bym pierdolnął taki ślaczek na suficie.
- Jak ty się wyrażasz!- krzyknęła nauczycielka.
Na następny dzień Jasiu przychodzi do szkoły z tatą.
- Powiedz tacie co wczoraj powiedziałeś! -mówi nauczycielka. A Jasiu mówi:
- Ja to bym pierdolnął taki ślaczek na suficie.
Ojciec patrzy na sufit i się zastanawia. Po chwili odpowiada:
- Wiesz co Jasiu? To by chujowo wyglądało!