Co mi się na początek rzuciło w uszy - w miksie brakuje oddechu. Do wejścia basu w 0
:50 jest to mocno wyczuwalne. W 1
:00 nieprzyjemne te szumy. Później zbyt pusty break. Fortepian od 2
:00 zdecydowanie zbyt głośny. Znowu zduszony miks, a potem już w kółko to samo więc nic nie powiem bo nie ma o czym.
+ nienajgorsza linia melodyjna
+ dobra perkusja (może poza tym klikającym kickiem)
- przyduszony miks
- trochę nudno, ale taki gatunek więc na to nie zwracaj uwagi :p ja lubię urozmaicenie w muzyce
6/10