Albo mi się wydaje albo u Carramby słyszałem identyczny clapperosnare... Trochę inwencji folkes!
Początkowy motyw nudny jak flaki z olejem- spokojnie możesz dać na niego zmianę cutoffu. Pobaw się obwiednią (choćby EnvelopeModulation filtra, attack, decay- i tutaj masz dowolność czy to będzie obwiednia Amplifiera czy Filtra).
1
:41- nic tylko wziąć siekierę i trzasnąć się w łeb. Takiego paskudnego przesteru nigdy nie słyszałem- nie ładuj wszystkiego na jeden moment bo widzisz jak to brzmi- gówno słychać, przepraszam, słychać sieczkę.
Aranż leży- ewidentnie tutaj powinieneś pokombinować z brzmieniem, fx-ami, akcentami różnymi, pobaw się przestrzenią bo coś tutaj jej brakuje. Z perkusją możesz czasami zrobić też jakieś niestandardowe przejścia, 1/4T- bo jak ciągle ta stopa d*pie 4/4 bez żadnych zmian (jest albo jej nie ma) to numer NUDZI JAK CHOLERA!!.
Numer całkiem fajny, oldschoolem zajeżdża, zwłaszcza od basu. Trochę jak Rhythm is a Dancer bądź muzyka do breakdanceowych połamańców.
Jednak- popracuj nad miksem bo po prostu o to błaga. Perkusja i bas dobrze i czysto grające to rzecz święta w numerze- bez tego numer idzie do kosza. Tak samo nad aranżem. Bo (nie będę miał innego zdania od poprzedników) jest nudno!