1. Uwielbiam ten kawałek w oryginale, jednak remix bez szału. Aczkolwiek da się tego słuchać, co nie zmienia faktu, że mało jest "remixu w remixie". Mam na myśli to, że mało dałeś od siebie
2. Do wejścia motywu głównego jest ok nawet. Mogę przyczepić się do clapu. Nie lubię tego rodzaju clapów, które są lekko spóźnione. Trochę mnie to drażni, ale jak kto woli. No i troche suchy ten clap. Cymbałki ładnie chodzą po panoramie, chociaż może jest to zbyt przekombinowane. Dla niektórych, ale szczególnie dla mnie, gdzie jedno ucho mam bardziej wrażliwe od drugiego, może byc to ciut drażniące. Co nie zmienia faktu, że się przy tym napracowałes i to jest jak najbardziej na plus. Motyw z Luvestruck jest dla mnie święty. Nawet nie brzmi to najgorzej, ale dużo lepiej to brzmi przy typowo hands upowym synthcie. No i dochodzi do najgorszego aspektu piosenki. Bass. Nie dość, że pierdzi to brak mu jakiegokolwiek mięsiwa. Nie czuję tu dołów, a bez tego bass przestaje być bassem. No i jakieś cut offy by się przydały przy przejściach między motywami. Bo tu mi leci bass i nagle go nie ma o.O
Tyle ode mnie, pozdro
