Dziwne, suche wejście. Kompletnie bez dołu ani nic. Może jakiegoś FXa chociaż? Potem kick... i nadal sucho! Pomyśl o jakichś padach na tło albo coś. Gdy wchodzi już niby główny motyw, słyszę kompletny brak EQ, bądź złe jego ustawienie. Kick gra gdzieś w Poznaniu, a Warszawa szczyci się pluckiem i padem

. Dodaj trochę dołu. Może jakiś bassik, wypełniając pustkę w dole, połączy poszczególne partie? Sama melodia nie porywa, ale, jak to mówią, JEST

. Szkoda tylko, że tak kurczowo trzyma się linii bassu. Mogłaby lecieć sobie swobodnie tylko dopełniana linią bassu. Posiedź nad nią troszkę więcej.