Zawsze można wziąć termometr i go podgrzać o kaloryfer jeśli to zima rzecz jasna

a jak nie to do łazienki i ciepłą wodą nagrzać

Zawsze można jeszcze spalić głupa, że ma się wymioty

Zamykacie się w kibelku i zamieniacie się w aktorów

Napełniacie dyskretnie usta wodą i wydajecie z siebie odgłosy haftowania równocześnie wypuszczając z ust wodę do zlewu czy do kibla (lepiej do kibla lepsza akustyka haha)

A jeśli chcecie być bardziej autentyczni to poporstu mówisz, że śniadanie zjesz u siebie w pokoju. Zawijasz jakąś bułeczkę i jakiś napój (herbatkę czy co tam pijecie na śniadanie). Żujesz bułkę aż zrobi się z niej papka i w pewnym momencie wołasz mamę, żeby Ci wiaderko jakieś przyniosła bo Ci niedobrze po czym na max napełniasz usta napojem mamusia wpada i po aktorsku haftujesz :D Trzeba mieć mocne nerwy żeby się nie polać ze śmiechu :P no ale czego się nie robi dla wykrętów :D pozdro :D