Co sadzisz o...
-
d(tomi)b
Re: Co sadzisz o...
-
Justyna177
Re: Co sadzisz o...
Mój brat Fiata 125 nazywa Porshe- do dzisiaj nie wiem dlaczego moze ktos mi to uświadomi???[glow=darkred][/glow]
-
grzesiekwlkc
Re: Co sadzisz o...
Siema!Jeśli chodzi o fiata 125p to kieedyś miałem go w domu, moze nie jest to samochód zadobry ale do szaleństwa na początek można mieć takiego zawsze sobie poszaleć można.Tylko troszke duży .
-
djswistak26
Re: Co sadzisz o...
Moi rodzice mieli to powiedzmy "auto" i przy prędkości 70km/h rozmawiać się nie dało,a "auto" częsło się tak że nie dało się wyczymać 
-
mobiljockey
Re: Co sadzisz o...
Kumpel mial kiedys takiego "bandzora" (vel "kredensa"). Strasznie toporne auto, kierownica chodzila tak ze w zeby w miescu przekrecic ja calkiem od lewej do prawej trzeba bylo sily kierowcy i pasazera z przodu
. Poza tym strasznie nagrzewalo sie wnetrze od silnika, palil jak smok i byl strasznie mulowaty. Generalnie auto do rozpierduchy bo do codziennej jazdy po miescie zbyt meczace.
-
mARCOOS
Re: Co sadzisz o...
moj kumpel niedawno kupil sobie maluszka i ma z nim ciagle jakies problemy, tu sie cos psuje tam cos jeszcze itd. nie polecam
-
Bosteryk
Re: Co sadzisz o...
Fiat 125p jest dobry ale maluszek RoX. Kupiliśmy z kolegami od sąsiada za 200zł i śmigamy po podwórku jak ktoś stuknie to nie ma pretensji bo to jest maluszek dla zabawy :mrgreen:
OoooO właśnie przed chwilą wróciłem z podwórka śmigaliśmy sobie nim
wrażenia: bezcenne 
OoooO właśnie przed chwilą wróciłem z podwórka śmigaliśmy sobie nim
-
Aludza
Re: Co sadzisz o...
hehe fajne autko takie ''bezpieczne''
tzn jechałam nim ostatnio jak byłam w brzuchu mamusi...ale mama opowiadała mi że jak była w ciązy to jechała so ze swoim tatą do jej siostry i wpadli w rów
całe autko zgniecione tylko im sie nic nie stało
...ja bym sie bała żeby mi koła nie odpadły jak bym teraz takim czymś jechała
:mrgreen:
- Konstantyn XI
- Klubowicz
- Posty: 487
- Rejestracja: 20 sty 2007, 13:33
Re: Co sadzisz o...
Mała wsza ten maluch wszedzie wiedziesz, wszedzie zaparkujesz no i tyle co mam do powiedzenia. Omineło mie być szczęśliwym posiadaczem tego wozu ale za to miałem huragan polskich dróg PRL "DUŻY FIAT" 125 tego zapamiętam na całe życie.
-
dR.LasCa
Re: Co sadzisz o...
fiacior był gitess!!! mój stary go miał, uczyłem się nim jeździć... w wieku 13 lat zachciało mi się bączki robić i 2 tłoki pękły... po tym wypadku przecięto go na 2 części i wywieziono żukiem na złom 
-
baran0001
Re: Co sadzisz o...
Mój brat wsadził duszę (silnik) fiata 125p do golfa I ale skrzynia biegów padła :(