Właściwie Blood Overdrive to nic innego jak ostre wzmocnienie. Zastosowany na gitarze akustycznej zabrzmi jak gitara elektryczna

W razie wyraźnego przerysowania sygnału, trzasków u góry stosuje się zawarty w nim postfilter, który nie jest niczym innym jak filtrem dolnozaporowym. Stosuję go syntezując ostre basy do dnb/darkstepów

Ale Overdrive to tylko kluczowa część sznurka efektów jakie stosuję zazwyczaj na basie, opisując obrazek poniżej:
parametric eq- wiadomo korekcja, wycięcie przeszkadzających częstotliwości
ballance- stosuję tylko po to żeby podpiąć do niego ewentualny następny sidechain
love philter- tu automatyzując cokolwiek można wyciągnąć ciekawe filtry, zawsze to jakieś dodatkowe harmoniczne, coś się zmienia
blood overdrive- wzmocnienie, wyjaskrawienie i wysuszenie dźwięku
free filter- eksperymentując z wysokim rezonansem (q) i stopniem domiksowania (mix level na konsolil) i automatyką odcięcia (freq) uzyskujemy charakterystyczne kwaśne brzmienia, charakterystyczne dla słynnego rolanda tb-303, takie brzmienie można wyciągnąć z każdej wtyczki
compressor- no, po takiej ciężkiej obróbce przez tamte efekty, po takiej ingerencji w tranzjenty, trzeba jakoś nad tym zapanować, chwilowe nie wydalanie filtra, jakieś błędy w kodzie, czy zbyt ostre wcięcie filtra, może spowodować powstawanie nieprzewidzianych harmonicznych, które najzwyczajniej będą "odstawać" od kawałka poziomem głośności i w miksie w tym miejscu wszystko może stać się nieczytelne, przymulone.
Kompresorem spróbujemy stłamsić te wystające peaki (szczyty) i do tego kompresor służy, do tłumienia, wyrównamy, wypośrodkujemy poziom głośności ścieżki. Kompresory często przydają się przy nagrywaniu niedoświadczonych wokalistów, gdy nie śpiewa cały czas równie głośno, a samo podgłośnienie na mikserze daje wyraźny wzrost szumów.
Jak działa kompresor po krótce? Każdy sygnał który przekroczy próg (threshold) zostanie stłamszony o pewną wartość, o współczynnik kompresji (ratio). Po przekroczeniu progu można dać opóźnienie po jakim ta kompresja zadziała (attack) i można też opóźnić czas powrotu gdy sygnał nie będzie już wystawał poza próg (release). Gain/Gain Make Up, służy już tylko do kompensacji tego co stłumiliśmy. Jak nietrudno się domyślić kompresor spłaszcza dynamikę i trzeba tu uważać. Oczywiście jak jeszcze łatwiej się domyśleć, żeby kompresor wogóle zadziałał, próg musi być ustawiony poniżej 0db. Tylko nie sugeruj się obrazkiem

0,4
:1 to eksperyment :P właściwie tak się nie kompresuje :P Wokal: miękka kompresja, ratio gdzieś 4
:1, próg gdzieś od -5, obwiednia (atack, rel): to już zależy co z czym i gdzie :P Do perek trza dać trochę ataku, żeby nie stłamsić początkowego uderzenia, które w perkach jest kluczowe :P Dodać też można, że kompresory wtyczkowe, to tylko kilka marnych algorytmów majace udawać działanie kompresorów sprzętowych, naprawdę trudno o dobry kompresor wtyczkowy, tyczy się to też korektorów, ale tam już jest kapkę lepiej :P
reeverb- pogłos, nadajemy przestrzeni
chorus- chorus to dziwny efekt, ale należy do tej samej rodziny efektów co flanger, delay, czy reeverb, otóż tak samo jak one bazuje na... opóźnieniu. O ile delay to duże opóźnienie, flanger to małe opóźnienie zdublowanej ścieżki, to chorus jest opóźnieniem generowanym przez kilka ścieżek przechodzącym przez siebie dzięki minimalnym zmianom prędkości. Gdyby ktoś kiedyś nie spróbował zsynchronizować dwóch taśm magnetofonowych z tą samą ścieżką ten efekt prawdopodobnie by nigdy nie powstał, gdyż napęd magnetofonu sam z siebie generował minimalne niuanse prędkości :P
Ale to taka piękna kartka z kalendarza, do czego się to przydaje? Jak mówi nazwa - chorus, czyli chóry, z jednego śpiewającego gościa możemy zrobić cały kościół ewangelicki z roztańczonymi murzynami. Jeśli nagrywasz wokal, to jeszcze lepiej wyjdzie jak nagrasz tekst 2 razy, obie ścieżki mimo niuansów (przeca nie jesteśmy doskonali, ale o to w tym chodzi) nałóż na siebie i zefektuj tym. Lecz przydaje się nie tylko na wokalach jak śmiałem zauważyć :P Szczególnie przydatny w dubstepach, ale śmiało można próbować wykorzystać z czymkolwiek. Trzeba też uważać na niespodziewane wyciszenia wynikające z przesunięcia fazowego, ale może innym razem :P